05 września 2020jezus_chytrus pisze: W Krakowie jest "zakaz" handlu heroiną. Miasto kiboli. Znam takich, co próbowali mimo zakazu i teraz nie mają śledziony.
Osobiście słyszałem dwie argumentacje tego stanu rzeczy.
Pierwsza: "szkoda żeby dobre chłopaki się zmarnowały". Tą akurat można włożyć między bajki i jest skierowana do idealistów, więc ją pomijam.
Druga: Kraków jest miastem, w którym rynek dragów jest mocno zmonopolizowany. Rządzą tu dwie ekipy, każda ma swoje tereny. W Krakowie nikt nie biega na własną rękę (przynajmniej oficjalnie) i nikt nie jest wolnym strzelcem, bo skończy to się również źle.
Teraz tak; te same ekipy, które trzymają rękę na dragach mają udziały też w pozostałych biznesach. Kluby, burdele, agentury, puby, restauracje, hotele i tak dalej - wszystko z czego można wycisnąć kasę. Kraków jest również miastem, do którego rocznie przyjeżdżają całe rzesze turystów z całego świata, nie ma takiego drugiego miasta w Polsce.
Ów turyści zostawiają mnóstwo kasy w wyżej wymienionych biznesach. Gdyby nagle w KRK pojawili się na ulicach grzejnicy rodem z lat 90 istnieje spora szansa, że przez takie widoki ruch turystyczny znacząco by zmalał, co oznacza również zmniejszenie zysków wpływających do kieszeni danej ekipy, a z pewnością są to o wiele większe pieniądze niż te, które wpływałyby od miejscowych fanów opio.
Tak to wygląda.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Wolni strzelcy się pojawiają, ale zazwyczaj kończy się to dla nich źle. Mój najlepszy ever sprzedawca zioła bym właśnie kimś takim, działał wiele lat, aż pewnego dnia grubasy urządziły na niego "zasadzkę", przystawiły nóż do gardła, skroiły z wszystkiego (100 g zioła + 4 k gotówki) i zabroniły działać dalej pod groźbą utraty życia.
05 września 2020jezus_chytrus pisze: W Krakowie jest "zakaz" handlu heroiną. Miasto kiboli. Znam takich, co próbowali mimo zakazu i teraz nie mają śledziony.
05 września 2020UltraViolence pisze: Jest tak. Każdy kto zaczyna biegać z opio kończy z wbitą kosą.
Łatwo o przedawkowanie i zgony. Kolejne zgony
Dopóki n rynku jest fetą i zioło psy działają na pół gwizdka.
Nie ma zgonow, nie ma presji.
Btw jedna z tych grup skupiła się na fajkach i alko. Zupełnie inny wymiar kar niż przy dragach
" Nie jestem z Krakowa
Ps ja to odpuściłem takie historie, bo już parę razy słyszałem na tym forum, ze zmyślam xD
Jak ta historia, że nie kazdy parcha towar xD
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Grzyby dokładnie Cubensis są rzadkością na rynku... Dziwne z tytułu legalności zarodników powinno być tego trochę więcej. Z drugiej strony jeśli ktoś naprawdę interesuję się grzybami, kupi właśnie zarodniki i hoduje dla własnych potrzeb.
Taki cennik mi się śnił ostatnio...
Śląsk
P. Cubensis - 60-90zł /dawka 3g
metylofenidat 20 mg - 300zł/op. 1 Blister zawsze drożej- wiadomo
Cannabis flos - od 30 do 50zł/1g Ceny często nieadekwatne do jakości
Ogólnie wszystko jest drogie i ch*jowe, polecam nie brać narkotyków :)
*Tak, tak... jakość znacznie większa, ale też może być różnie - wiem jak wyglądała jedna z partii medycznej...
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
