20 sierpnia 2020Lier89 pisze: Już nawet nie chodzi tylko o to do końca. Bo na trzeźwo sobie radziłem co prawda trzymałem się na uboczu trochę.
Nagle się okazuje że wróciłem do treningu a życie w takim trybie ma smaczek, którego dawno nie czułem.
Głupi przyklad: byłem z kolegą dziś nazbieraliśmy śliwek i jeżyn. Kompot zrobiony. (dziwnie się to piszę na tym forum:D) i taka mała rzeczy a cieszy się morda.
Ja już swoje w życiu przecpalem. Ja już nie ćpam żeby mieć pizde roku ćpam po to żeby cieszyć się że zwykłych rzeczy. Baklofen mi to daje, czuję się zadowolony z własnego życia.
Cpam od 13 lat i po prostu jestem wypalony. Na trzeźwo nie odczuwam szczerej radości już.
Gdybym mógł cofnąć czas nigdy bym niczego nie tykał. Niestety już za późno :)..
Za to wszystko będę musiał zapłacić pierw detoksykacja od baklofenu jeszcze w tym roku, a za X lat przedwczesną śmiercią.
Co z tego jak taki stan szybko się kończy a potem zwala jest niemiłosierna
Ja obecnie schodzę z kodeiny miksem pregabalina + baklofen (udanie odstawiona koda już nie wale 3tyg) i powiem tak, zejść to kurwa łatwo z tej kody, ale zejść potem z tych dwóch ostatnich gówien to dla mnie KATORGA
Dziś minęły w nocy 2.5 dnia od ostatniej wrzuty mixu pregaba+baklo i zaczął się jebany koszmar, cała noc bez snu, lęki z byle powodu jak skurwysyn. Jedyne co mnie ratowało na szybko to oczywiście sklep 24
Na zwaly po pregabie alko chuja dawał, tutaj działa cuda
Pierdole to idę spać na parę godzin chociaż a potem 10 browarów i chlejemy do końca dnia, próbowałem ta zwale przetrzymać, ale się kurwa nie da, zwaly po baklofenie zapamiętam do końca życia, to jest jebany koszmar
Gdyby to wszystko nie miało takiego plusu ze zwale po tym leczy alko i to perfekt to bym lierdolil te zabawy i odstawiał kode CT bo zwala sama w sobie po Gabachujostwach to dla mnie koszmar nie do opisania, bezsenność i lęki z odbicia zaryją nie jednego
Ale tutaj plus jest taki, że 3 tanie sikacze i czujesz się znów jak młody bóg, z opio niestety jest trudniej...
Edit:Teraz jak sobie zapuściłem muzykę,to pojawiła się nawet lekka euforia,zdecydowanie lepiej,jednak pobudzenie nie do końca jest pożądane przeze mnie,mimo wszystko nie jest tak źle nawet mi się podoba jednak.
Edit2: Jednak zajebiste to jest,dobry humor dopisuję. Czuję że będzie się dobrze spało. Jednak musiałem się oswoić. No a z muzyką jest poeazja,pozdrawiam. Jednak będą próby z podobnymi dawkami czyli 50mg i spróbuję też jeszcze kiedyś myślę 70mg
Sam w sobie jest jakby antydepresantem.
Ludziom z depresją, przepisywałbym to, jako lek pierwszego rzutu.
po zajęciach dolałem 2 butelki wina, 3 ćwiartki kolorowej, 2 piwka i poszedłem w miasto. co było dalej, nie mam pojęcia, na szczęście spotkałem ziomka, który zaprowadził mnie na siłę do mieszkania. inaczej mogłoby się skończyć źle.
nie polecam, srogo przesadziłem, rano czułem się jak gówno, teraz mam ochotę się napić, ale starczy
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
