Ale nie. U mnie naprawde fobia spoleczna na skodzie spada do zera. Aj tam uzaleznienie od opiatow. Wysrasz sie z rana pochodzisz dwa dni wkurzony i po uzaleznieniu.
30 sierpnia 2020blokowiska666 pisze:Nie wiem, ja po prostu zacisnąłem dupę i przestałem palić i siedzieć z palaczami, byłem zmęczony 5 latami palenia codziennie, skupiłem się na nowym związku i innych aspektach życia niż palenie, do tego dobra dieta, unikanie alkoholu itp.30 sierpnia 2020Kazuy4 pisze:A dużo i od dawna palisz? Jeśli tak, to po np. wieloletnim ciągu jak poradziłeś sobie z pustką bez THC. Z depresją poodstawienną na aż 3 miesiące. CBD? Też myślę, że mi by pomogło. Ale ciężko 3 dni ogarnąć co dopiero 3 miesiące. A to na stany lękowe nie pomaga.30 sierpnia 2020NTM3689 pisze:
A jaka jest różnica między herbatą dobrej a złej jakości?
Do ziomka co pyta o jakość, stary skup się, sama nazwa mówi czym się różni, jakością kurwa.![]()
Wybacz zadałem niedokładne pytanie niektórzy mogli się nie domyśleć o co chodzi.
30 sierpnia 2020blokowiska666 pisze:Nie wiem, ja po prostu zacisnąłem dupę i przestałem palić i siedzieć z palaczami, byłem zmęczony 5 latami palenia codziennie, skupiłem się na nowym związku i innych aspektach życia niż palenie, do tego dobra dieta, unikanie alkoholu itp.30 sierpnia 2020Kazuy4 pisze:A dużo i od dawna palisz? Jeśli tak, to po np. wieloletnim ciągu jak poradziłeś sobie z pustką bez THC. Z depresją poodstawienną na aż 3 miesiące. CBD? Też myślę, że mi by pomogło. Ale ciężko 3 dni ogarnąć co dopiero 3 miesiące. A to na stany lękowe nie pomaga.30 sierpnia 2020NTM3689 pisze:
A jaka jest różnica między herbatą dobrej a złej jakości?
Do ziomka co pyta o jakość, stary skup się, sama nazwa mówi czym się różni, jakością kurwa.![]()
31 sierpnia 2020NTM3689 pisze:Chodziło mi o to czy działanie gorszej jakości herbaty różni się jakoś od tej lepszej.30 sierpnia 2020blokowiska666 pisze:Nie wiem, ja po prostu zacisnąłem dupę i przestałem palić i siedzieć z palaczami, byłem zmęczony 5 latami palenia codziennie, skupiłem się na nowym związku i innych aspektach życia niż palenie, do tego dobra dieta, unikanie alkoholu itp.30 sierpnia 2020Kazuy4 pisze:
A dużo i od dawna palisz? Jeśli tak, to po np. wieloletnim ciągu jak poradziłeś sobie z pustką bez THC. Z depresją poodstawienną na aż 3 miesiące. CBD? Też myślę, że mi by pomogło. Ale ciężko 3 dni ogarnąć co dopiero 3 miesiące. A to na stany lękowe nie pomaga.
Do ziomka co pyta o jakość, stary skup się, sama nazwa mówi czym się różni, jakością kurwa.![]()
Wybacz zadałem niedokładne pytanie niektórzy mogli się nie domyśleć o co chodzi.
Jeśli przychodzi Ci to z trudnością możesz wesprzeć się farmakologią lub wizytą u dobrego psychoterapeuty do czasu aż będziesz „gotowy” do zmiany nawyków poprzez wiedzę nabytą na psychoterapii.
Przede wszystkim utrwal sobie to ,że chodząc na rozmowy z osobą wykwalifikowaną nawet pół roku- bez własnego działania nie ma co liczyć na poprawę. Wielu z socialfobią nadmiernie myśli, jest wjebana w nad ciągłą interpretację swoich myśli. Polecam porządnie się zmęczyć, wtedy wrócisz do domu padając na kanapę i będziesz skupiony na ciele, czując jak fajnie bolą cię mięśnie i jaką sprawiasz im ulgę.
Wtedy się nie interpretuje tylko korzysta z relaksu. Przestać myśleć i normalnie czuć ciało, zatopić się w rzeczywistości, wtedy fobia nie istnieje, wszystko się dzieje w twojej głowie. Zaakceptuj siebie i przed wstaniem przypominaj sobie stan relaksu.
Mi pomaga rozpisanie zadań na cały dzień, odłożenie telefonu dopóki tego nie zrobisz, wówczas jestem zatopiony w danej czynności nawet nie myśląc o niczym innym jak o tej pracy.
Ps. wiem ze to nie jest łatwe, na początku nawet kiepsko idzie ta praca, ale jak nie możesz iść to przynajmniej się czołgaj, a to wejdzie w nawyk po miesiącu i nie ma chuja zebys sobie wyobrażał inaczej dzień, metoda małych kroczków.
Wykonując prace lub wysiłek fizyczny raczej ciężko myśleć bo ci sztanga na łeb spadnie.
Zmianę myślenia ująłem tak jakby to było łatwe, bo jest, potrzeba cierpliwości i wytrwałości.
W innym przypadku będziesz wzywał pomocy głosem szopa pracza czego osobiście nie życzę lol
----
Mam na imię Krzysiek, 34 lata.
Na fobię społeczną, urojenia, depreche, lęk brałem Escitalopram 20 mg oraz Sympramol 50 g. Pomogło w kilka tygodni.
Pozdrawiam i życzę zdrowia.
Fajnie by było odpocząć od tego kurestwa i zabawić się wkoncu z jakąś laska ale właśnie mam obawy ze lęk przejdzie zacznę zagadywać do lasek a z seksu i tak będą nici czyli wielki chuj. Chodzę na terapię już 2 lata i już się poddałem że da się z tego wyjść tylko benzo pomaga, ale po tym nie staje.
18 września 2020snowprincess pisze: Myślę, że dobra terapia i stawianie sobie małych wyzwań jest bardzo ważnym czynnikiem poza lekami jeśli chodzi o jakiekolwiek zaburzenia lękowe. Jakby nie patrząc mając fobię społeczną człowiek powoli wycofuje się ze społeczeństwa, unikając potencjalnie niebezpiecznych sytuacji, a mózg ''uczy się'' by następnym razem reakcja na ten sam stresor była silniejsza. Dlatego często stosuje się metodę stopniowej ekspozycji, która polega na trwaniu w jakiejś stresowej sytuacji, mimo odczuwania dyskomfortu. Rzecz trudna do zrobienia i na pewno wymagająca czasu i zaangażowania, ale raczej warto jeśli może choć trochę polepszyć codzienne funkcjonowanie. Gorzej może być w przypadku trudności z nawiązywaniem relacji, gdyż zazwyczaj strach jest tym większy, im lepiej chce się wypaść, a ponadto nie są to sytuacje porównywalne z kupowaniem bułek w sklepie.
Słuchajcie, co polecicie na fobie społeczną? biorę SSRI, lorazepam (doraźnie)
Ale interesuje mnie jak można z tego wyjść? Jakieś pomysły bardziej doświadczonych uzytkownikow? ;)
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
