Od dłuższego czasu przymierzam się do porzucenia mięsa. Nie ma to związku z żadnymi ideologiami, lub fanatyczną obroną zwierząt, ani tym bardziej aspektami religijnymi. Po prostu mnie obrzydza, zwłaszcza zapach surowego. Ostatnio jest go coraz mniej, ze względu na uprawiany przeze mnie sport, staram się jeść jako tako, więc dla uzupełnienia steki i tatar nieraz wjeżdżają, nie będę ściemniać, choć ma to miejsce naprawdę sporadycznie. Natomiast cała reszta mogłaby dla mnie nie istnieć. Zastanawiam się, czy nie zrezygnować całkowicie.
Jestem bardzo ciekawa, czy ćpuneria często nie wnikająca jaki, i czy dobrej jakości towar wali przejmuje się tym, co je. Jest to również swego rodzaju paradoks, chciałabym zatem uniknąć w tym temacie postów typu "walisz ścierwo, a masz problem z kurczakiem, lub tym co w sobie ma".
Bardziej interesuje mnie jak taki proces się u Was zaczynał, skąd się wziął, jak nowicjusze radzą sobie z układaniem diety i jeśli macie rodziny - to jak to wpływa na ogólne kucharzenie w domu, czy rozdzielacie posiłki gotując dwie różne rzeczy, etc.
Jak powszechnie wiadomo, są wady oraz zalety. Zaletą niewątpliwie jest ilość spożywanego błonnika, zaś największą wadą braki w grupie witamin, zwłaszcza B, oraz białka.
Jak to uzupełniacie? Suplementujecie się? Jeśli tak, to czym?
Jak się ogólnie czujecie? Czy taka dieta wpływa na uprawiany sport, siłę? (ja w swoim potrzebuję jej naprawdę dużo, pozdrawiam świat BJJ).
Z drugiej strony: dlaczego nigdy nie zrezygnowalibyście z mięsa oraz tłuszczu pochodzenia ZWIERZĘCEGO?
Konkretne odpowiedzi mile widziane.
Natomiast jeśli są na sali weganie, to wytłumaczcie mi proszę co Wami pokierowało, bo jest to coś czego nie rozumiem, choć oczywiście nie potępiam...
Pozdrawiam
Kontakt:
email: hash_oil@tutanota.com
Jedzenie miesa jest zdrowe, tak samo jak jedzenie warzyw i owocow, trzeba jesc to i to z umiarem.
no coś w tym jest
tzn chodziło mi o wegetarianizm odnośnie mięsa, a nie definicja mojej diety..
28 sierpnia 2020CATCHaFALL pisze: Bardziej interesuje mnie jak taki proces się u Was zaczynał, skąd się wziął, jak nowicjusze radzą sobie z układaniem diety i jeśli macie rodziny - to jak to wpływa na ogólne kucharzenie w domu, czy rozdzielacie posiłki gotując dwie różne rzeczy, etc.
Co do układania diety pod kątem sportu najbardziej pomogła mi ta strona: http://veganworkout.org.pl/
Najlepsze polskojęzyczne e-źródło, najwięcej science based contentu. Co prawda dedykowana głównie dla wegan, ale wegetarianie też mogą sporo dobrego wynieść. Znajdziesz tam praktycznie wszystkie potrzebne informacje odnośnie białka, możliwych niedoborów (i porad, jak im zapobiegać).
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
