NegatywneWibracje pisze:Niejeden pacjent na stimach padł z braku snu, Orlan kiedyś to opisywał. Pamiętacie tego geniusza? Sam na własnej, czystej fecie po chyba 9 dniach doznał nieodwracalnego uszkodzenia mózgu, skutkującego m.in tym, że pisał chaotycznie pomimo swojej ogromnej inteligencji.
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
Bo to nie sen, tylko śpiączka.
Miesiąc. Spałem może z 20 godzin.
Cały czas bania.
Raczej nie polewałem żeby zasnąć, ścinało mnie w pewnym momencie na kilka godzin.
Ostatnio po ciągu położyłem się spać.
Bite 12h, sen jak mops.
09 grudnia 2018alkus wiejski pisze: ok 5 dni na delirce. Chyba, bo teraz to już nie pamiętam, gdyż wtedy miałem zaburzoną z lekka percepcję czasu
dla mnie to 3 dni max.... potem majaki i delirka...
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."