Niezupełnie. W japońskiej kulturze bardzo ważne jest nomikai (https://en.m.wikipedia.org/wiki/Nomikai). Pracownicy danej firmy spotykają się po godzinach w przybytkach typu izakaya - coś w rodzaju pubu, gdzie można zjeść, napić się i nawet pośpiewać karaoke. Oczywiście, że się pije i to dużo, jak na Japończyków, w trakcie takich spotkań. Odmowa udziału w nim jest co najmniej widziana niekulturalnie, no chyba, że są ku temu ważne powody (np. choroba własna lub kogoś z rodziny).
Z tym drugim... dehydrogenazą... ja po 3 tygodniowych ciągach bez jedzenia tylko wódka, piwo, fajki zdychałem tak, że 3 dni nie znałem swojego numeru telefonu, ba nie pamiętałem 4 cyfrowego pinu do niego, czołgałem się do łazienki i przez kilka dni byłem w stanie pić tylko zimne... w pierwszy dzień żygałem kilkadziesiąt razy... nie mówiąc o tym, że od 3-4 dnia "ciągu" robiłem to po kilka razy rano a mimo to wstawałem i szedłem chlać dalej. I tak po 2 - 3 razy dziennie "zgon".
Zmierzam do tego ze korelacja nie stanowi jeszcze zwiazku przyczynowo-skutkowego i jakkolwiek czynniki genetyczne beda warunkowac pewne predyspozycje, to jednak decydujacy wydaje sie byc wplyw srodowiska
W koncu byt okresla swiadomosc.
Przyklad z nikotyna do mnie niezbyt przemawia, bo az sie prosi o kontrargument ze domniemane dziedziczenie nikotynizmu, to w istocie efekt fizycznej (nie zawsze uswiadomionej) zaleznosci, spowodowanej wieloletnim biernym paleniem (przykladowo. w typowych okolicznosciach przyrody, ze tak to ujme). Ponadto nikotyna to najlatwiej dostepny. najszybszy i zarazem najtanszy wzgledem wydatku energetycznego (no, poza cukrem) regulator dopaminy, To juz raczej teza odwrotna - ze genetyka bardziej warunkuje brak pociagu do nikotyny - powiedzmy ze poprzez dziedziczenie jakis patologii w ukladzie nerwowym objawiajacych sie znacznie mniejszym dzialaniem tejze, mialaby wiecej sensu.
Jakas metodologia na podstawie ktorej szacowano wplyw ww czynnikow byla w badaniach podana, czy bardziej to zmierza w strone starego dowcipu o radzieckich uczonych wyrywajacych muszy odnoza az do zaniku sluchu? :)
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.