W świetle starych regulacji, poddanie się leczeniu mogło stanowić podstawę do zawieszenia i ewentualnego umorzenia postępowania tylko wobec osób uzależnionych. Obecnie artykuł 72 daje taką możliwość także osobom używającym „substancji psychoaktywnych szkodliwie”, czyli praktycznie wszystkim użytkownikom narkotyków. Warunkiem zawieszenia postępowania jest podjęcie się uczestnictwa w programie leczniczym i rehabilitacyjnym (dotyczy osób uzależnionych), lub profilaktyczno-leczniczym (dotyczy używających). W takiej sytuacji prokurator może zawiesić postępowanie do czasu zakończenia programu.
Ustawa nie podaje maksymalnego okresu, na jaki zwiesza się postępowanie. Po zakończeniu leczenia, prokurator, uwzględniając jego wyniki, postanawia o dalszym prowadzeniu postępowania, albo występuje do sądu z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania. Rozwiązanie to można zastosować względem sprawcy przestępstwa zagrożonego karą nie przekraczającą 5 lat pozbawienia wolności. Zawieszenie postępowania może nastąpić nawet w trakcie postępowania sądowego, czyli już po skierowaniu aktu oskarżenia do sądu, aż do zamknięcia przewodu sądowego, zatem aż do tego momentu można i należy o nie wnioskować.
Instytucja zawieszenia postępowania z art. 72 ustawy jest bardzo dobrym rozwiązaniem prawnym, pozwala bowiem na skierowanie użytkownika narkotyków do odpowiedniego programu leczniczego lub profilaktycznego bez konieczności wcześniejszego skazywania takiej osoby. Innymi słowy, osoba, która trafia do programu terapeutycznego, ma „czystą kartotekę”. Problem jednak w tym, jak skłonić prokuratora do zastosowania omawianego mechanizmu. Inicjatywa w tym zakresie należy do osoby podejrzanej, to ona powinna wystąpić z wnioskiem do prokuratora o zawieszenie postępowania.
(Justyna Sobeyko)
Nasz komentarz:
Choć po rozbudzonych przez ministra Balickiego nadziejach na depenalizację, ustawa z 2005 roku była pewnym rozczarowaniem, art. 72 jest w niej zdecydowanie jasnym punktem. To szczęście w nieszczęściu daje osobie złapanej z przysłowiową lufką możliwość zachowania czystej kartoteki. Problem, jaki się pojawia, to przekonanie prokuratora do zastosowania tego wciąż niezwykle rzadko wykorzystywanego mechanizmu. Pamiętajcie jednak, że inicjatywa w tym zakresie zależy od osoby podejrzanej i to ona powinna wystąpić do prokuratora z wnioskiem o zawieszenie postępowania.
Wzór wniosku dostępny na stronie Spliff.pl
http://spliff.pl/index.php?option=com_c ... &Itemid=27
[literówka, poprawione, przyklejam - przyp. teoretyk]
Moja sprawa, czyli posiadanie kanabisu i Artykul 72 Ustawy
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
czyli chujnia. martwe prawo.
WildMonkey pisze: Chodzi tu jedynie o zawieszenie czynności procesowych, a nie umorzenie. Nie jestem pewnien ale po ich ustąpieniu(wyleczeniu) czynności się wznawia. Nie stosuje się tutaj także przedawnienia
Zwykle prokurator jest przychylny dla osób uzależnionych od twardych dragów, choć zdarzają się przypadki pozytywnego rozpatrzenia w stosunku do osób używających marihuanę. IMHO myślę że zawsze warto próbować wszystkich środków aby wygrać z sądem i prokuraturem.
Wielki Elektronik pisze:oj, jak się na czymś nie znasz to nie wypowiadaj się ! Zawiesza sie postępowanie na okres leczenia, po zakończonym leczeniu, prokurator, uwzględniając jego wyniki, postanawia o dalszym prowadzeniu postępowania, albo występuje do sądu z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania.WildMonkey pisze: Chodzi tu jedynie o zawieszenie czynności procesowych, a nie umorzenie. Nie jestem pewnien ale po ich ustąpieniu(wyleczeniu) czynności się wznawia. Nie stosuje się tutaj także przedawnienia
Zwykle prokurator jest przychylny dla osób uzależnionych od twardych dragów, choć zdarzają się przypadki pozytywnego rozpatrzenia w stosunku do osób używających marihuanę. IMHO myślę że zawsze warto próbować wszystkich środków aby wygrać z sądem i prokuraturem.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Ale generalnie wkleiła mi "ostateczne rozpoznanie - F.19.7"
Czyli:
"Rezydualne i późno ujawniające się zaburzenia psychotyczne", na które składają się:
- powracanie przebytych doznań (flashbacks),
- zaburzenia osobowości i zaburzenia zachowania,
- rezydualne zaburzenia afektywne,
- otępienie,
- inne utrzymujące się zaburzenia procesów poznawczych,
- psychozy o późnym początku.
Sprawa dotyczy posiadania substancji psychoaktywnych, generalnie nieznaczne ilości poza kannabinoidami ale to tylko dlatego, że zważyli podkład a samej substancji było tak naprawdę 1g.
No ale mniejsza o to. Czy ten art. 72 byłby w stanie pomóc mi uniknąć kary, tudzież pozwolić na umorzenie sprawy, jeśli jestem już trzeźwy od jakiegoś czasu i pod kontrolą lekarza psychiatry? Oczywiście to ogromy postęp, bo tym samym zakończyłem 8letnią krucjatę ćpania na wszystkim co się dało z opio na czele...
lepiej korzystaj jak kazdy z 62a
niska szkodliwosc społeczna czynu mała ilość na własny uzytek bla bla bla
18 sierpnia 2020LowRoar pisze: No ale mniejsza o to. Czy ten art. 72 byłby w stanie pomóc mi uniknąć kary, tudzież pozwolić na umorzenie sprawy, jeśli jestem już trzeźwy od jakiegoś czasu i pod kontrolą lekarza psychiatry? Oczywiście to ogromy postęp, bo tym samym zakończyłem 8letnią krucjatę ćpania na wszystkim co się dało z opio na czele...
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.