Po pracy wstąpiłem do marketu, kupiłem dużą donicę i poszedłem na spot celem przesadzenia najstarszej ze "sweet plants".
Operacja poszła OK, choć mogłem nieco głębiej wsadzić krzaczka (został tyle nad ziemią, co był). Wsparłem go 2 patyczkami, które usunę przy następnej wizycie.
Bryła korzeniowa nie zajęła jeszcze nawet połowy dotychczasowej donicy, ale to nic.
Do ziemi dodałem pokruszony styropian, kamyczki i rozdrobnioną rafę koralową.
Wszystkie małe dostały po ok 75 ml kranówki z siarczanem magnezu. Dodatkowo 3 najstarsze dość mocno rozwodnionego Biohumus'a.
Dziś wyglądały zjawiskowo!! Podsuszona ziemia, słońce, ciepło i pierwsza dawka nawozu sprawiły, że kolory były soczyście zielone (czego nie widać na wszystkich zdjęciach - zależy od światła).
Jedna z nich wyprzedziła wszystkie inne i pędzi jak pojebana!! Wygląda na jakąś Indica. Ma bardzo szerokie listki i rośnie nisko przy ziemi.
2 roślinki (najmłodsze) zostały nieco poobgryzane, ale wyliżą się.
Najpóźniej na początku przyszłego tygodnia przesadzą tą petardę, bo niedługo braknie jej miejsca.
Zastanawiam się, kiedy rozpocząć trenowanie. Chyba na początku przyszłego tygodnia zrobię pierwsze cięcia i położę je na ziemi (3 najstarsze).
Starszy no name cały czas jest blady i rośnie wolno. Nie wiążę z nim już większych nadziei.
Za to młodszy no name rozrasta się bardzo ładnie. Nabrał kolorów i dziś wyglądał pięknie.
Niestety kolejne 3 dni mają być zimne i deszczowe : ( Dopiero od poniedziałku poprawa pogody.
Nie mam zielonego pojęcia, od czego to zależy. Zawsze robię to tak samo, a udaje się mi w 50% przypadków. Co ciekawe w wielu poradnikach taki nieudany FIM jest przedstawiany jako udany : )
Plan działania względem 3 największych sztuk w donicach już opracowałem. Jednej zrobię FIM, a dwóm topping. Jak tylko 2 szczyty trochę podrosną, to nagnę je w przeciwne strony i efekt może być bardzo ciekawy. Muszę tylko wymyślić, jak najlepiej zrobić mocowanie do donicy, bo patyk i sznurek jest dobry, kiedy sadzi się w dołkach. Chyba zrobię z jakieś pręta literkę U (lub kawałek patyka w kształcie Y) i wbiję w ziemię przyciskając łodygi jak najniżej.
Generalnie chodzi o coś takiego, jak na fotce. Nie mogę pozwolić, by wysokość krzaków (łącznie z donicą) przekraczały 100-120 cm. Donice są skitrane wśród gąszczu wikliny wysokiej na ok 2 m. Póki co trzeba znaleźć się dosłownie przy nich, żeby je wypatrzyć, ale wraz ze wzrostem sytuacja może się zmienić. Sam mam czasem problemy, by do nich trafić.
Dziś pogoda znów ujowa, znów brak werandowania.
50% Ci wychodzi no to ładnie, mnie tak dobrze nie idzie.
Mocowanie może na druty takie jak daje się pod folię do przywiązywania jakiś ogórków lub pomidorów robisz na kształt haka tylko pamiętaj żeby przy głównych gałęziach dać z długimi ogonkami bo jak urosną a będzie za krótko to roślina wyciągnie je z ziemi.
Patyk i sznurek to według mnie mus jeżeli chodzi o sam początek trenowania wtedy można powoli nagiąć roślinę bez stresu, że się złamie.
Ps z tego co widać to na zdjęciu użyto śledzi od namiotu haha
Z fartem.
Właśnie szukam czegoś, z czego można by takie haczyki zrobić.
EDIT.
Dziś zimno i pada praktycznie cały dzień : ( Od 15:00 jestem już na urlopie, w związku z czym dziś otwieram słoik z Passion'em i ogień - po 3 tygodniach powinno być solidnie.
Jutro przesadzam roślinkę w najmniejszej donicy do ok 2 x większej (po poprzednim przesadzaniu). Odnoszę wrażenie, że roślinki rosnące w mniejszych donicach idą szybciej, niż te w większych.
Może dlatego, że ziemia szybciej wysycha, korzenie dostają więcej tlenu i lepiej się rozwijają.
W niedzielę z kolei przychodzę z nożyczkami i rozpoczynam treningi 3 sztuk. Na 2 sztukach topping, a na 1 FIM. Sporo wczoraj czytałem o tym treningu i wygląda na to, że w przypadku nieudanego cięcia zostawiło się za dużo pędu. Teraz zostawię dosłownie milimetr, żeby jak najbardziej zwiększyć szanse na sukces.
Szukam też "budżetowych", ale dedykowanych nawozów. Zamówię chyba Plagron Alga BLOOM jako główny i PK 13-14 (też Plagron) jako dodatkowy na kwitnienie. Wegetację dokończę chyba już na Biohumusie.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków
Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.
