Andriej Kardynał Wyszyński
Co do porównania do kodeiny to mogę powiedzieć tylko tyle, że koda nie działa na mnie w ogóle, już lepiej jak "nażrę" się kratomu to mnie nie źle poskłada.
W porównaniu co do o-dmst, też lepsze bo daje mocniejszego kopa i większy nie ogar. Może to nie jest to czego do końca się spodziewałem, ale na chill out podoba się ;)
-----
Mój wcześniejszy post nie został jeszcze chyba zaakceptowany, więc proszę o scalenie.
Ogólnie chyba to wszystko mi się dobrze wkręciło po jakiejś dobrej godzinie,albo dwóch. Pokazało całą moc i wiem, że byłem trochę zły bo nie mogłem czegoś zrobić w sensie technicznym (rano to zrobiłem bez problemu). Grzało nie źle, w porównaniu do wszystkich opioidów jakich próbowałem to tutaj się zatrzymam.
Rano wstałem w dobrym humorze i zaczałęm przed chwilą dorzucać koks. Dobrze, że wczoraj tego nie robiłem choć miałem ciśnienie srogie, bo bym się pozamiatał totalnie.
Zaj$bista sprawa, ale widzę po sobie że nie źle potrafi wkręcić przy zarzucaniu co tydzień to też bym się nie źle wkręcił i narazie daje sobie z tym na luz.
Co do dawkowania to z FAQ nie ma co patrzeć. Na mnie wszelakie opioidy słabo działały i myślę, ze od wagi 80kg trzeba zacząć chociaż od 15mg. Dla mnie spodobało się już za bardzo :D
Uważajcie na to, bo jak po o-dsmt sobie kleiłem na sercu, to oxy mnie zabrało w krainę królestwa :D
Sprawdziłem w internecie i oxy jest polecane dla osób starszych na takie bóle. Biorę 40 mg x 2 na dzień. Tabletki są w całości. Drugi dzień z rzędu w ogóle nie czuje bólu i ręka pracuje jak zazwyczaj. Postaram się zmniejszyć dawki i do środy zobaczę czy dalej będzie mnie bolała. Jeżeli tak wówczas idę do lekarza.
Mój protip to właśnie dobre działanie na bóle stawów tabletek oxy :]
08 lipca 2020Sawant pisze: to w chuj dziwnie, bo benzo mi dają mocną sedację + relaks, a oxy zawsze dodatkowo euforię. w małych dawkach lekko pobudza, a w większych też jest sedacja+relaks+EUFORIA. I to przysypianie, na benzo po prostu przysypiam, a na oxy przysypiam ale z bananem na ryju i ciepełku w sobie i takiej błogości :D
A za to po oxy spać nie mogę. Naspidowana latam jak po fecie i żeby coś poczuć tego ciepełka to muszę się położyć i mocno skupić - nie jak po morfince kochanej najlepszej, że strzał i kraina mlekiem i miodem płynąca mi się otwiera.
Jeśli po benzo chodzisz spać - to zmniejsz dawkę o połowę. Powinien być delikatny chill i relaks. Jednak zgadzam się, że benzo to głównie dragi do spania (i mocno wjebują przy tym) i nie rozumiem tych co wrzucają benzo (dużo!) i idą do ludzi/na randkę/do pracy/do klubu. Dlatego nie ogarniam fenomenu tej substancji, żeby ona się podobała "na dzień" to chyba trzeba być mega lękowcem. Na dodatek bardzo amnezyjne, co też jest na minus.
Ale spróbuj zmniejszyć dawki jak napisałem wyżej
Z kolei opio (nie próbowałem majki, tylko oxy oralnie) mam tak i również czytałem że inni mają podobnie: mała dawka = mała euforia i lekkie pobudzenie, średnia/wysoka: duża euforia, ale przynajmniej u mnie, po 2-4h przychodzi mocna senność i nodding. Coś jak po benzo, ale nie do końca, gdyż co chwilę się wybudzasz, masz wizje (CEVy) i euforię. Oxy jest idealne na dzień - relaks po pracy, lub wolny dzień bez obowiązków, ale wjebuje równie potężnie.
Wg mnie jak dobrze dobierzesz dawkę oxy, to powinnaś mieć podobnie jak po majce.
Próbowałem nawet combosów oxy+benzo, ale to już jest niebezpieczne, dwa depresanty ośrodka oddechowego. Jest bardzo przyjemnie, ale potem większości rzeczy nie pamiętasz. Chyba źle dobrałem proporcje, za mało oxy a za dużo benzo.
@up - benzo i do roboty to dobry motyw, ale faktycznie dużo zależy od tego jaką mamy pracę. Ja mam dużo kontaktu z ludźmi i dwójka klona (trochę tolerke mam) i kawka bardzo uprzyjemniały czas w robocie, wszystko szybko i miło szło. Mimo to nie jest to jakaś niesamowita faza, bo i bez tego teraz parę miesięcy zleciało, rzadko były momenty że tęskniłem. Dopiero teraz chyba po pół roku przerwy sobie ogarnąłem kloniacze.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Nastolatki po konopiach wolniej rozwijają pamięć. Wyniki z kohorty ABCD
Amerykańscy badacze śledzili ponad jedenaście tysięcy dzieci od dziewiątego roku życia aż do siedemnastego. Ci, którzy w międzyczasie zaczęli używać konopi, wolniej rozwijali pamięć, uwagę i szybkość przetwarzania. Różnice narastały z czasem, ale badanie nie dowodzi związku przyczynowego.
