Jadąc dalej wyprzedzał mnie rowerzysta i się go tak bardzo wystraszyłem że prawie krzyknąłem, ulgę dało mi dotarcie do jeziora, niestety nie tylko ja wpadłem na ten genialny pomysł, bo ludzi na rowerkach było od groma, jadąc za nimi czułem się jakbyśmy tworzyli gigantycznego węża, czułem się jak w przedszkolu, załączyła mi się ździebko regresja wiekowa.
Szczerze bałem się tych profesjonalnych rowerzystów, którzy wyglądali jak uosobienie kwasa, z tymi kaskami, strojami i okularami szybko mi się skojarzyli z modliszkami, jeden z nich miał koszulke z komiksowym lisem który strzelał z oberżyna, z którego wyskoczyła bomba, która wyglądała jak miniaturka gry serious sam i z dziarskim uśmiechem mnie chciała wysadzić jak w Mario kart.
Najgorsze to było że miałem straszny myślotok, za dużo myśli na sekundę to było strasznie mindfuckowe, pojechałem dalej bo chciałem dotrzec na plażę nudystów bo nagość wydała mi się wówczas baaardzo naturalna, jednak pojechałem kilkaset metrów bliżej na plażę dla mniej nagich ludzi, wszedłem do wody w slipkach i czułem jak woda oczyszcza moją psychikę z toksyn, niczym ganges.
Wpatoczyła się rodzina, z małym dzieckiem oraz z wielkim przywódcą stada który gapił mi się na prześwitujący strój kąpielowy, uznałem że czas wracać, odtąd czułem przyjemny afterglow, pamiętam że bardzo podobała mi się określenie afterglow, bardzo mnie wówczas satysfakcjonował fakt jak bardzo pasuje do tego uczucia ta wyszukana angielszczyzna.
You know microdose
Fajnie, ale lepiej dozuj wolumetrycznie jak masz takie jazdy po mikro ;)
Pozdro.
Nie wiem jak sie ma zawartosc psylocybiny to roznych czesci grzybka, ale te wieksze pewnie warto zmielic chociaz troche.
Daj znac jak bedzie, ja wczoraj "niechcacy" zapodalem dawke ok. 5mg 4-HO-MET.
Odwazalem do kapsulek, a potem wylizalem pare okruszkow z palca i blatu, zeby sie nie zmarnowalo :D
I fajnie nawet bylo tylko ze akurat pod koniec silowni zaczelo mi wchodzic i troche nazbyt euforycznie mi sie jechalo do domu :D
Czy jest sens dalej próbować? Będę wdzięczna za poradę.
i to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą - ja po prostu jestem pierdolnięty.
Chory Psychicznie."
Nie wiem czym to jest spowodowane tak naprawde, zawsze zapodaje rano na pusty zoladek.
A jakie przerwy mialas pomiedzy 1, 2 i 3-cia dawka? @PogromcaDzików
Troche to dziwne ze 0.03 zrobilo taka roznice, a grzybki za zmielone?
Slyszalem ze rozne czesci roznych grzybkow moga miec inne proporcje psylocybiny.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
11 lipca 2020PogromcaDzików pisze: Za pierwszym razem wzięłam 0,2g i nie odczuwałam żadnych efektów, więc postanowiłam nieznacznie zwiększyć dawkę. Za drugim razem poszło 0,25g i zamiast spodziewanych efektów w dłuższym przedziale czasu, odczułam jedynie efekty po zażyciu - lekkie zmiany wizualne i chwiejny chód. Uznałam więc, że tym razem dawka była za duża i zmniejszyłam przy trzecim podejściu do 0,22g ale również bez żadnego efektu.
A jakich efektów oczekujesz? Bo widzę, że założyłaś sobie coś konkretnego i jesteś rozczarowana, że tego nie dostałaś. Efekty mikrodawkowania są raczej baaardzo subtelne i czasem potrzeba więcej czasu by je zacząć zauważać. Wszystko zależy od konkretnej osoby.
11 lipca 2020PogromcaDzików pisze: rozpoczęcie mikrodawkowania było oczywiście poprzedzone trzytygodniową przerwą po tripach. Nie jest też możliwe, żeby wydawało mi się że nie ma efektu, a on jest. Doskonale znam to uczucie "poprawy wszystkiego" na afterglow po normalnym tripie.
Czy jest sens dalej próbować?
Mozliwe ze po innych szybciej.
Chodzi glownie o receptory HT2A.
11 lipca 2020kupagowna6 pisze: A jakie przerwy mialas pomiedzy 1, 2 i 3-cia dawka? @PogromcaDzików
Troche to dziwne ze 0.03 zrobilo taka roznice, a grzybki za zmielone?
Slyszalem ze rozne czesci roznych grzybkow moga miec inne proporcje psylocybiny.
@NomenOmen
Nie założyłam sobie nic i nie miałam wygórowanych oczekiwań wobec mikrodawkowania. Niepotrzebnie pisałam o tym afterglow, oczywiście wiem, że nie będzie takiego potężnego efektu.
Ale dziwi mnie żeby w ogóle nie było żadnego. To, że za drugim razem czułam pewne efekty fizyczne raczej wyklucza brak działania grzybów. Właśnie to mnie najbardziej dziwi, że działają na resztę ciała, a nie działają na głowę. Zaczęłam się nad tym zastanawiać i po prostu boję się, że coś jest ze mną nie tak. Nic nie biorę już dłuższy czas ani nie piję alkoholu, a ciągle czuję jakieś "zajebanie mózgowe" i nie mogę się na niczym skupić itd.
i to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą - ja po prostu jestem pierdolnięty.
Chory Psychicznie."
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
