Nie znalazłem zbyt dużo informacji o tym sposobie i mam kilka pytań.
1. Czy taką hodowlę można rozpocząć w takim "mini lasku", gdzie przez 95% czasu nie będą miału bezpośredniego kontaktu ze słońcem?
2. Czy w takich warunkach warto przykryć jakaś "narzutą" żeby miały więcej cienia i większą wilgotność? Jeśli tak, z czego powinien być zrobiony taki daszek?
3. W jaki sposób zachować odpowiednie środki bezpieczeństwa przy takim sposobie uprawy?
4. Jak odmiana zarodników będzie najlepsza do tego sposobu?
5. Jakich zbiorów się spodziewać przy użyciu jednej strzykawki z zarodnikami i kiedy wszystko pójdzie dobre?
Biała narośl wskazywałaby na rozwijającą się grzybnie, choć ręki sobie uciąć nie dam, bo do tej pory grzybnie widziałam tylko w słoikach i u siebie na ciastkach. Umieram z ciekawości, daj no Panie cyna jak się sytuacja ma
Nie wiem co jest źle, czy możliwe żeby było za mało zarodników na odcisku który użyłem? Czy może jeszcze trzeba czekać? Bo niby łajno jest odpowiednim podłożem, może jest inny sposób żeby grzybnię na nim zaszczepić, najpierw posiać zarodniki w domu na agarze czy czymś takim? Jeśli macie doświadczenie w hodowaniu grzybni i późniejszym zaszczepianiu nią czegoś albo po prostu wiecie o tym to chętnie posłucham.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków
Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
