Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
Czy palenie tytoniu pomogło lub pomaga Ci w walce z nałogiem?
Tak
12
46%
Nie
14
54%

Liczba głosów: 26

ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
  • 190 / 20 / 2
Wazzup!
Czy tylko mi palenie fajek pomaga w walce z odstawianiem ćpania?
Wiadomo, że nikotyna powoduje uwolnienie dopaminy do mózgu, a sama w sobie czynność palenia odstresowuję czy relaksuje człowieka.
Wcześniej też paliłem, ale okazyjnie, teraz w sumie też dużo nie palę, paczkę na tydzień około.
Ćpam dalej, ale o wiele mnie i mniej intensywnie, ale przed wszystkim odstawiłem to co było moim problemem, opiaty i benzodiazepiny (nie ćpam, ale ćpam, no debil %-D )

Jak to wygląda u Was?
Uwaga! Użytkownik kacper791 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 42 / 3 / 0
Wydaje mi się że przy odstawianiu grzania może być wyzwalaczem (ach ten papieros na wjeździe, tak się zajebiście czułem...)
Metal to najwyższa forma muzyki
  • 87 / 19 / 0
Jeżeli tak to jedynie w formie plastrów (brak imao i innych) w ilości 1/16-1/20 plastra - ~1,5 mg nikotyny
Uwaga! Użytkownik Qac nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 14 / 2 / 0
Tak jak ktoś już napisał wyżej. Jeśli nikotyna to tylko w formie plastrów. Małe dawki i dzielisz sobie taki plaster na ileś części. Nie widzę sensu w paleniu i tłumaczeniu tego jako "pomoc w odstawce", no bo po co robić sobie kolejny problem na przyszłość z rzucaniem tytoniu? Już nie mówiąc o różnych syfiastych dosypkach do tytoniu papierosowego dzięki czemu bardziej uzależnia i ze zdrowiem ma to niewiele wspólnego. Generalnie, to mniej ryje psychikę niż palenie mj długoterminowo, co nie znaczy, że jest dobrym substytutem bo działa beznadziejnie na organizm długoterminowo o czym wie chyba każda osoba paląca z dłuższym stażem. Także moja rada: ogranicz palenie do zera i zastąp plastrami nikotynowymi.
Uwaga! Użytkownik Aaaaaaaaaa nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8 / / 0
u mnie nikotyna w formie tabaki/okazjonalnie tytoń dziala zastępczo aczkolwiek przyznam że idzie jej w chuj. Biorąc pod uwage że nic sie nie chce przez jakis czas to udaje się wyciągnąć z kryzysowych mysli o ćpaniu. Wszystko bylo by ok gdyby nie fakt ze w duzych iloaciach jest w stanie mocno uzaleznic podbija cisnienie krwi i przy dluzszym stosowaniu na pobudke sie wciaga po poludniu wieczorem bo inaczej siły brakuje.

Co do szlugow z mojej obserwacji wynika że nie tyle pomaga w odstawieniu tylko bardziej próbuje zastąpić przez co coraz wiecej sie pali.
  • 384 / 39 / 0
Wiem, ze tyton niszczy pluca, lecz tak, pomaga. Bylem kiedys dosyc mocno uzalezniony od amfetaminy, kazdy pet uwalnia dope i zapominam o nalogu. Przy kodzie zaś pomaga przedluzyc high.
Uwaga! Użytkownik NicNieBralem2000 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3244 / 553 / 0
U mnie palenie tytoniu wywołuje szereg powiązań krzyżowych i po zapaleniu często czułem głód narkotykowy. Ale też zaznaczę że paliłem głównie do podbicia fazy i fajki same w sobie nie mają dla mnie sensu bytu. Czuję się po nich gorzej, mniej spokojny i opanowany, sztucznie zadowolony i śmierdzący.
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 41 / 4 / 0
Po tym jak odstawiłem alprazolam na siedem miesięcy, paliłem znacznie więcej fajek
Wyzwalaczem żadnym w moim przypadku nie były. Stawałem tylko nerwowo z nogi na nogę paląc. Wiadomo, że po szlugu zwiększa się ilość wyzwalanej Dopaminy, co powodowało chwilowe zadowolenie. Później wiadomo podtrucie, które się odczuwa. Palenie jest zaliczane do patologii(psychologia)
Rodząc się dostajesz wyrok śmierci
  • 554 / 14 / 0
Polecam dobrą efajke, możesz palić cały czas i czujesz się dużo lepiej niż po szlugach. Wiadomo, też niszczy płuca, jak bardzo się boisz zwłóknienia, to iqosy. W dzisiejszych czasach jest wiele zastępstw fajek.

Mi osobiście po zaprzestaniu ćpania i leczenia, które nazwałabym raczej lekomanią palić się odechciało całkiem. Partner jako jaracz z 15 latanim stażem (brak historii z "gorszymi" dragami) po rzuceniu cold turkey zaczął palić jak smok, przy czym wcześniej nie palił wcale, a do blantów nie dodawał tytoniu. Prawdopodobnie to kwestia odruchu.
Sam fakt "ssania" może uspokajać, co może, ale nie musi być związane z zaburzeniami dorastania podczas fazy oralnej (zbyt wczesne odstawienie od cyca). Rytuał może także powodować większy haj niż sama nikotyna.

Lekarka mi powiedziała, że 3 fajki dziennie nie wpływają na zdrowie w widoczny sposób, ale czy chcecie jej ufać to Wasza sprawa.
  • 3455 / 560 / 2
Tak nie palę tego syfu tylko glo z podgrzewaczem tytoniu zero substancji smolistych polecam glo. To tak jak iqos tylko innej firmy i różne smaki lepszy jest polecam gorąco Glo.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.