@up
akurat kanna była przebadana naukowo, możesz poszukać badań. Wszędzie badali Zembrin i on jest standardem, i tego bym się trzymał. Kupowanie ekstraktu w smartshopach to moim zdaniem ryzyko jeśli chcesz stosować to medycznie.
When assessing mood, it has been noted that there was a trend for improvement in the HAM-D of nondepressed subjects given 25mg of a 2:1 plant extract when compared to placebo (26.9% decrease relative to 13.8% in placebo) while elsewhere supplementation of this does or a lower one (8mg of the same 2:1 extract) during a side-effect assessment there were unsolicited reports of 'uplifted spirits' with supplementation but not placebo.
BTW. Piszę o liściu mielonym sfermentowanym.
06 sierpnia 2020adamziolo pisze: Na jednej ze stron z ekstraktami pojawił się niedawno tzw. neurofluid z kanną 30ml. Jedna pipeta płynu tj. 0,5 ml zawiera 10 mg ekstraktu 100:1 z Sceletium tortuosum. Czy takie coś jest w ogóle warte uwagi i czy ktoś z was może stosował to w takiej formie (rozumiem, że neurofluid obowiązkowo podjęzykowo)?
Widziałem go i też się zastanawiałem czy to nie fejk.
Najlepszy i najsilniejszy ekstrakt holenderski (ET2) to 20:1. Więc 100:1 w polskim sklepie z suplementami budzi lekkie niedowierzanie.
19 sierpnia 2020testerr pisze:Testowałeś już??06 sierpnia 2020adamziolo pisze: Na jednej ze stron z ekstraktami pojawił się niedawno tzw. neurofluid z kanną 30ml. Jedna pipeta płynu tj. 0,5 ml zawiera 10 mg ekstraktu 100:1 z Sceletium tortuosum. Czy takie coś jest w ogóle warte uwagi i czy ktoś z was może stosował to w takiej formie (rozumiem, że neurofluid obowiązkowo podjęzykowo)?
Widziałem go i też się zastanawiałem czy to nie fejk.
Najlepszy i najsilniejszy ekstrakt holenderski (ET2) to 20:1. Więc 100:1 w polskim sklepie z suplementami budzi lekkie niedowierzanie.
Dzięki za info.
To ja dodam, że legitny ekstrakt 20:1 w ilości 20 mg spowodował taki wyrzut serotoniny, że poskładało mnie, aż musiałem się położyć na kanapie i noddowałem w hipnagogach przez ponad godzinę. Ciężko to nazwać efektem placebo. ;)
Ta pipeta 10 mg ekstraktu 100:1 to odpowiednik 50 mg tego który brałem - przy takiej dawce odciełoby mi świadomość.
Działania w sumie też, ale jak mówisz że tak Cie zrobiło 20mg (czyli ekwiwalent 4g zwykłego suszu? Dobrze to licze?) to nie wiem czy to gówno w ogóle jest bezpieczne.
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.