placzesz dzis zeby jutro sie smiac
po burzy wychodzi slonce
PO KAZDEJ
ja latam
Mnie Jezus nic nie pomógł. Wielokrotnie zwracałem się w tym kierunku i odnajdywałem tam tylko pustkę i znak zapytania nad łbem. Jeśli komuś pomaga to cieszę się z tego, bo przynajmniej ktoś ma trochę lżej w życiu, ale ja mam wrażenie, że to jest oszustwo mózgu.
Wiesz, boję się wszystkich wierzeń, boję się oprzeć swoje całe życie na fałszywych doktrynach, dogmatach i tym samym je zmarnować. Ja nie twierdzę, że to jest koniecznie fałszywe, ale może potencjalnie takie być. Zmarnować jakieś 50 lat życia które mi zostało, być może jedynego opierając je o coś co może być kłamstwem, wiesz jak bym się przeraził, gdyby to się okazało?
Jak próbuję zwrócić się ku Bogu, Jezusowi to nie czuję tego. Nie czuję kompletnie nic, żeby to jakoś wpływało na moje życie. Jestem głeboko przekonany, że to działanie u innych to siła psychiki i chwała Bogu jeśli prowadzi to do dobrych rezultatów.
No, ale jak staram się widzieć świat obiektywnie to widzę tu Boga bezlitosnego i złego, który dopuścił istnienie takich potworności i bólu, że się to w głowie nie może pomieścić.
Próbuję wyciągnąć obraz Boga na podstawie tego co stworzył i widzę nieuporzadkowanie, chaos, niesprawiedliwość. Ludziom, którzy nie powinni na to zasłużyć przytrafiają się okropne rzeczy. Ludzie, którzy mają na sumieniu i za uszami wiele, zadają cierpienie wielu ofiarom, które mają nieszczęście na nich trafić są często szczęściarzami, którzy wygrali los na loterii genetycznej, finansowej i sytuacyjnej. Nie mieści mi się to w głowie. Tu wszystko nie jest jak należy.
Ludzi, których powinna dorwać instant karma bujają się w luksusie, bezrefleksyjnym szczęsciu i euforii 24 na dobę, bo wygrali dużo dopaminy i serotoniny na loterii genetycznej. Taki jest obraz świata.
Polecali ci fasoracetam, brałeś to? Pomogło?
26 kwietnia 2020tutanota1 pisze: @Ptaszyna keidyś zakładałeś ten temat: czy-istnieja-sposoby-na-trwale-zwieksze ... 54433.html
Polecali ci fasoracetam, brałeś to? Pomogło?
26 kwietnia 2020Ptaszyna pisze: Mnie Jezus nic nie pomógł. Wielokrotnie zwracałem się w tym kierunku i odnajdywałem tam tylko pustkę i znak zapytania nad łbem. Jeśli komuś pomaga to cieszę się z tego, bo przynajmniej ktoś ma trochę lżej w życiu, ale ja mam wrażenie, że to jest oszustwo mózgu.
26 kwietnia 2020Ptaszyna pisze: doopie
Masz błędne założenie a to rzutuje na całą resztę.
Przewartościowywać Ci życia nikt nie będzie bo to nie ma sensu.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
26 kwietnia 2020Stteetart pisze:A co lepsze oszukiwać mózg i życ czy twardo stąpać po ziemi miec problemy na każdym kroku.26 kwietnia 2020Ptaszyna pisze: Mnie Jezus nic nie pomógł. Wielokrotnie zwracałem się w tym kierunku i odnajdywałem tam tylko pustkę i znak zapytania nad łbem. Jeśli komuś pomaga to cieszę się z tego, bo przynajmniej ktoś ma trochę lżej w życiu, ale ja mam wrażenie, że to jest oszustwo mózgu.
Nie do końca.26 kwietnia 2020Ptaszyna pisze: doopie
Masz błędne założenie a to rzutuje na całą resztę.
Przewartościowywać Ci życia nikt nie będzie bo to nie ma sensu.
Oczywiście, że wolę być szczęśliwy i oszukiwać mózg. Problem w tym, że tak długo jak uważam, że go oszukuję nie jestem szczęśliwy. Nie dostałem łaski wiary. Trudno. Może znajdę inny sposób na siebie. Staram się.
Po prostu obraz miłosiernego Boga i religia Katolicka nie mieści mi się w logicznym spektrum odbioru rzeczywistości.
Widzę świat, w którym na każdym kroku dopiertalane są cierpienia ludziom. Świat pełen chorób, bólu, przypadku i niesprawiedliwości. Wniosek nasuwa się jeden. To co go stworzyło jest złe i po śmierci zapiertalamy w supermarkecie w Polsce za 2,5 koła. Wspomnisz moje słowa stary.
26 kwietnia 2020Ptaszyna pisze: Widzę świat, w którym na każdym kroku dopiertalane są cierpienia ludziom. Świat pełen chorób, bólu, przypadku i niesprawiedliwości. Wniosek nasuwa się jeden. To co go stworzyło jest złe i po śmierci zapiertalamy w supermarkecie w Polsce za 2,5 koła. Wspomnisz moje słowa stary.
Tylko nim skrytykujesz wczytaj sie w tym czym jest Satanizm Laveyanski.
Nie, to nie ganianie kotów z nożem czy picie krwi dziewicy.
To szereg przekonan w których Ty kierujesz swoim życiem.
Zdrowe zasady ludzi którzy twardo stapają po ziemi.
No i nikt nie mówi, że masz wierzyc w k.k a w cos co ułatwi Ci przyjmowanie szklanki do połowy pełnej a nie do połowy pustej.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
13 kwietnia 2020Ptaszyna pisze: Problem jest taki, że od jakiegoś czasu żadne zajęcie nie jest w stanie mnie wciągnąć na dłużej. Kiedyś towarzyszył mi stan, że oglądając film, czytając książkę,
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
