Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 43 • Strona 3 z 5
  • 239 / 51 / 0
radosc doskonali sie w smutku
placzesz dzis zeby jutro sie smiac
po burzy wychodzi slonce
PO KAZDEJ
ja nawet nie chodze
ja latam
  • 535 / 107 / 0
@psychogenius Stary. To po mojej burzy już coś w chooy długo nie chce to słońce wyjść, że zaczynam się zastanawiać czy to nie czczy frazes.

Mnie Jezus nic nie pomógł. Wielokrotnie zwracałem się w tym kierunku i odnajdywałem tam tylko pustkę i znak zapytania nad łbem. Jeśli komuś pomaga to cieszę się z tego, bo przynajmniej ktoś ma trochę lżej w życiu, ale ja mam wrażenie, że to jest oszustwo mózgu.

Wiesz, boję się wszystkich wierzeń, boję się oprzeć swoje całe życie na fałszywych doktrynach, dogmatach i tym samym je zmarnować. Ja nie twierdzę, że to jest koniecznie fałszywe, ale może potencjalnie takie być. Zmarnować jakieś 50 lat życia które mi zostało, być może jedynego opierając je o coś co może być kłamstwem, wiesz jak bym się przeraził, gdyby to się okazało?

Jak próbuję zwrócić się ku Bogu, Jezusowi to nie czuję tego. Nie czuję kompletnie nic, żeby to jakoś wpływało na moje życie. Jestem głeboko przekonany, że to działanie u innych to siła psychiki i chwała Bogu jeśli prowadzi to do dobrych rezultatów.

No, ale jak staram się widzieć świat obiektywnie to widzę tu Boga bezlitosnego i złego, który dopuścił istnienie takich potworności i bólu, że się to w głowie nie może pomieścić.

Próbuję wyciągnąć obraz Boga na podstawie tego co stworzył i widzę nieuporzadkowanie, chaos, niesprawiedliwość. Ludziom, którzy nie powinni na to zasłużyć przytrafiają się okropne rzeczy. Ludzie, którzy mają na sumieniu i za uszami wiele, zadają cierpienie wielu ofiarom, które mają nieszczęście na nich trafić są często szczęściarzami, którzy wygrali los na loterii genetycznej, finansowej i sytuacyjnej. Nie mieści mi się to w głowie. Tu wszystko nie jest jak należy.

Ludzi, których powinna dorwać instant karma bujają się w luksusie, bezrefleksyjnym szczęsciu i euforii 24 na dobę, bo wygrali dużo dopaminy i serotoniny na loterii genetycznej. Taki jest obraz świata.
  • 243 / 14 / 0
@Ptaszyna keidyś zakładałeś ten temat: czy-istnieja-sposoby-na-trwale-zwieksze ... 54433.html

Polecali ci fasoracetam, brałeś to? Pomogło?
  • 535 / 107 / 0
26 kwietnia 2020tutanota1 pisze:
@Ptaszyna keidyś zakładałeś ten temat: czy-istnieja-sposoby-na-trwale-zwieksze ... 54433.html

Polecali ci fasoracetam, brałeś to? Pomogło?
Chłopcze, żaden fasoracetam, ani inne gofno nie naprawi bolączek tego świata. Musisz sam wypracować sobie taką sytuację, żeby obniżać aktywność układu współczulnego, a wzmagać układu przywspółczulnego. Kwestia polega na tym, żeby leżeć i mieć cały świat w doopie.
  • 9700 / 1912 / 2
26 kwietnia 2020Ptaszyna pisze:
Mnie Jezus nic nie pomógł. Wielokrotnie zwracałem się w tym kierunku i odnajdywałem tam tylko pustkę i znak zapytania nad łbem. Jeśli komuś pomaga to cieszę się z tego, bo przynajmniej ktoś ma trochę lżej w życiu, ale ja mam wrażenie, że to jest oszustwo mózgu.
A co lepsze oszukiwać mózg i życ czy twardo stąpać po ziemi miec problemy na każdym kroku.
26 kwietnia 2020Ptaszyna pisze:
doopie
Nie do końca.
Masz błędne założenie a to rzutuje na całą resztę.

Przewartościowywać Ci życia nikt nie będzie bo to nie ma sensu.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 243 / 14 / 0
@Ptaszyna to jak sobie poradziłeś z upregulacją gaba? stosowałeś coś co przyniosło skutek lub brak?
  • 535 / 107 / 0
26 kwietnia 2020Stteetart pisze:
26 kwietnia 2020Ptaszyna pisze:
Mnie Jezus nic nie pomógł. Wielokrotnie zwracałem się w tym kierunku i odnajdywałem tam tylko pustkę i znak zapytania nad łbem. Jeśli komuś pomaga to cieszę się z tego, bo przynajmniej ktoś ma trochę lżej w życiu, ale ja mam wrażenie, że to jest oszustwo mózgu.
A co lepsze oszukiwać mózg i życ czy twardo stąpać po ziemi miec problemy na każdym kroku.
26 kwietnia 2020Ptaszyna pisze:
doopie
Nie do końca.
Masz błędne założenie a to rzutuje na całą resztę.

Przewartościowywać Ci życia nikt nie będzie bo to nie ma sensu.
Słuchaj. Mówiłem, że jeśli to komuś pomaga to nie mam nic przeciwko temu. Nie życzę innym cierpienia, tylko szczęścia. Życie wam, tobie, mnie koledze z boku wystarczająco dopiertala. Jeśli pomaga mu Jezus, Budda, obrzędy, nawet narkotyki etc. (wierzę, że czasem, rzadko mogą bardziej pomóc niż zaszkodzić) to krzyżyk na drogę. Tak długo jak ktoś nie robi krzywdy innym to może sobie być dla mnie nawet fanatykiem dowolnej religii, albo innych ideologii jeśli mu to pomaga.

Oczywiście, że wolę być szczęśliwy i oszukiwać mózg. Problem w tym, że tak długo jak uważam, że go oszukuję nie jestem szczęśliwy. Nie dostałem łaski wiary. Trudno. Może znajdę inny sposób na siebie. Staram się.

Po prostu obraz miłosiernego Boga i religia Katolicka nie mieści mi się w logicznym spektrum odbioru rzeczywistości.

Widzę świat, w którym na każdym kroku dopiertalane są cierpienia ludziom. Świat pełen chorób, bólu, przypadku i niesprawiedliwości. Wniosek nasuwa się jeden. To co go stworzyło jest złe i po śmierci zapiertalamy w supermarkecie w Polsce za 2,5 koła. Wspomnisz moje słowa stary.
  • 9700 / 1912 / 2
26 kwietnia 2020Ptaszyna pisze:
Widzę świat, w którym na każdym kroku dopiertalane są cierpienia ludziom. Świat pełen chorób, bólu, przypadku i niesprawiedliwości. Wniosek nasuwa się jeden. To co go stworzyło jest złe i po śmierci zapiertalamy w supermarkecie w Polsce za 2,5 koła. Wspomnisz moje słowa stary.
TO usiądz do Antona Szandora LaVeya
Tylko nim skrytykujesz wczytaj sie w tym czym jest Satanizm Laveyanski.
Nie, to nie ganianie kotów z nożem czy picie krwi dziewicy.
To szereg przekonan w których Ty kierujesz swoim życiem.

Zdrowe zasady ludzi którzy twardo stapają po ziemi.

No i nikt nie mówi, że masz wierzyc w k.k a w cos co ułatwi Ci przyjmowanie szklanki do połowy pełnej a nie do połowy pustej.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 3245 / 624 / 0
Masz mózg/umysł/pamięć pełny logicznej/psychologicznej interpretacji, czy nawet prawdziwej definicji swoich problemów, tylko dalej czujesz się zle i szukasz dziury w całym. Przeanalizuj wydarzenia ze swojego życia, nawet dzieciństwa, ze świadomością że nikt nad tobą nie stoi jak kat, i właściwie je zinterpretuj, moży być tak że masz padaczkę pozamykaną ukrytą, i uciekasz od tego szukając spektakularnej nirwany..........znajdz słowo klucz czy jakieś zdanie i dopasuj klocki żeby powrzucać do pojemnika i zaakceptuj sens tego że jak cierpisz to wiesz że żyjesz i nie szukaj raju na siłę.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 948 / 279 / 2
13 kwietnia 2020Ptaszyna pisze:
Problem jest taki, że od jakiegoś czasu żadne zajęcie nie jest w stanie mnie wciągnąć na dłużej. Kiedyś towarzyszył mi stan, że oglądając film, czytając książkę,
To starość. U niektórych pojawia się w wieku 70 lat a u innych po 20 roku życia
Uwaga! Użytkownik A-CoA nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 43 • Strona 3 z 5
Artykuły
Newsy
[img]
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?

Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.

[img]
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze

33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.

[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.