04 marca 2020ZbombionyKoala pisze: Przed dekarboksylacją można by wrzucić do ciepłej wody i na chwilę odstawić. W ten sposób pozbędziemy się CBD i będziemy mieli większą pewność że wszystko się rozpuściło.
Nie rób tego.
Już to było na tym forum poruszane.
W wodzie CBD rozpuszcza się bardzo słabo, THC też, ale THC na oko 3 razy lepiej.
W wodzie rozpuszczają się formy kwasowe CBDa , ale i THCa , dwa i pół raza słabiej ale i tak stosunkowo mocno.
Poniżej link gdzie w tabeli jest ukazana ilośc procentowa obu cannabioidów oraz ich form kwasowych która przenika z suszu do rostworu po 5 minutach gotowania.
https://cannabigold.pl/baza_wiedzy/nier ... perymentu/
Po co się pozbywać CBD robiąc takie ziaziu suszowi który z reguły zawiera naście procent THC i ok 1 procent CBD ?
I w jaki sposób uprzednie namoczenie w wodzie miałoby zwiększyć efektywność późniejszej ekstrakcji alkoholowej ?
Dobra dobra. Już pisałem wcześniej że mi się pojebało coś i przeprosiłem.
25 kwietnia 2020ZbombionyKoala pisze: @Kobyszcze
Dobra dobra. Już pisałem wcześniej że mi się pojebało coś i przeprosiłem.
Ale to ważna sprawa bo ze zgrozą przyglądam się że ludzie naprawdę polecają moczenie we wrzątku suszu przed dekarboksylacją jakoby miało to poprawiać smak.
Ja bym podszedł inaczej - dekarboksylacja i żadne moczenie całymi dniami. Cannabioidy przechodzą do alkoholu bardzo szybko. Więc tak naprawdę kilkuminutowe namoczenie
w spirytusie zabiera je z suszu. Ja bym radził bardziej zastosować metodę na zimno - zmrozić zdekarboksylowany susz oraz spirytus w zamrażarce. Zalać i pomieszac także cały czas trzymając w zamrażarce i w zamrażarce odstawić na te kilka chwil.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar
Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów
