Bo raczej ziola ze soba nie przewioze, a dexa bede mogl tam kupic ;D
EDIT:
A tak zbaczajac z tematu slyszeliscie o tabletkach dxm 500mg specjalnie zeby sie nacpac? Oczywiscie nie w aptece, tylko ziomek mi mowil, ze cos takiego jest. Poszukam na necie ;D
[Uzywaj funkcji "Zmien".]
SiNy pisze: Lek nazywa sie DELSYM. Lyzeczka do herabty to 30mg dxm ;D
zakrec no sie kolo murzyna
tylko metamfety nie kupuje
fajnie napewno, ale niewrto
PS: jak juz piszesz, to napisz po co tam jedziesz, co bedziesz tam robil ... duzo kosztuje czynsz?
ja rozumiem, ze w polsce to moze byc popularne, bo nie kazdego stac na skuna w zadowalajacych ilosciach, wiec jakies tabletki sa modne, ale jak juz jedziecie do ludzi, to chociaz nie robcie wsi, po miesiacu kupisz sobie za to, co ci zostanie po oplaceniu chaty i zarciu, jak czlowiek 70-100 gramow skunka i bedziesz mogl siedziec.
do chuja! jak jedziecie miedzy ludzmi to cpajcie jak ludzie :D nie mam zamiaru przeczytac w Sun czy Daily Mirror, jak to polacy przy okazji oszczedzenia na jedzeniu, mieszkaniu, ubraniach i jedzeniu labedzi zaczynaja oszczedzac na narkotykach! Pewnie i witamine c byscie wciagali nosem jak by krecila, tylko dla tego, ze jest tania.
ja was upraszam: trzymajcie poziom.
no, do chuja!
EDIT:
gringo85 pisze:SiNy pisze: Lek nazywa sie DELSYM. Lyzeczka do herabty to 30mg dxm ;D
kurde, a ja szukalem i nihuhu, znalazlem trzy :( jakas niewiadoma lipa jest z lysicami w UK, moze wygladaja troszke inaczej, te ktore znalazlem, byly stanowczo wieksze niz te, ktore zbieram w polsce. Jesli chodzi o grzyby to angole sa zacofani, ani borowikow nie kupisz, ani na lysicach sie nie znaja, a odkad zdelegalizowali zibeny ludzie jakos stracili nimi zainteresowanie chyba, bo nie bylem w stanie namierzyc na razie nikogo z dobrymi. tu nawet cpuny ze stazem myslac o halucynogennych grzybach maja na mysli amanity.... licho... chyba zbiore z pol kilo w polsce i wysle im paczke jak matka teresa od kalkutow.
[Uzywaj funkcji "Zmien".]
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
