Bynajmniej ja tak miałem swego czasu. Nie oczekuję, że teraz się coś zmieni, ale sama faza przez tą chwile napewno będzie niesamowita. Trochę mnie przeraża myśl zobaczyć ją na nowo
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
22 kwietnia 2020Miki12 pisze: @resc7 zalezy od tego jak bardzo masz hmm "zniszczony mozg" czyli od stazu i ilosci cpania, ale tak sporą część szkód da się naprawić
Magia MDMA dosyc szybko znika, ale znam ludzi ktorzy biora wiele lat i caly czas dziala mocno, a moze to tylko efekt Wow Ci przeszedl
10 marca 2020polymerase pisze: Jak już tu jestem, a może kiedyś się to komuś przyda.
Kilka lat temu kiedy lubowałem się w empatogenach, od ostatniej dawki po kilku dniach zrobiłem sobie 2 czy 3 tygodniową suplementacje 5-HTP (ale l-tryptofan też się nada) i po tych 2/3 tygodniach, jeszcze z tego samego worka bo to było śp. 5-MAPB - rozkurwiło mnie totalnie, żadne zwiększanie dawki, jeszcze jak autor piszę co dwa, trzy miechy...
Tylko suplementacja pod rec. serotoninowy i tyle.
NIE ŁĄCZYĆ RAZEM MDMA/ EUFORYKI Z 5-HTP LUB L-TRYPTOFAN.
2-3 dniowa przerwa.
Przyznam, że słyszałem i korzystam tylko z l-tryptofanu. To enzym wspomagający produkcję serotoniny, bierze się go razem z jedzeniem. Jak wrzucę pilsa w weekend, to potem 2 lub 3 dni się tym suplementuję (500mg), żeby organizm nadgonił z weekendowym dropem serotoniny. Nie chcę też suplementować się l-tryptofanem za często, żeby organizmu nie przyzwyczajać. Biorę za to vit-c, magnez itp, rower, w miarę zdrowe żarcie.
Ten 5-htp co to jest, jak działa?
Chodzi o to, że 5-HTP bierze się cyklicznie, bo jak długo się bierze to efekt jest odwrotny.
@polymerase dorzuciłeś coś do tego 5-htp jeszcze na regen sero? Jestem aktualnie podczas kuracji stąd ciekawość.
A jeśli Ci nie chodzi o odbudowę pod ćpanie, to sądzę że takie 2 no 3 tyg max cyklu i przerwa znowu tyle samo, i ogólnie lepiej obserwować co się dzieje.
Ale jestem ciekawy boostem, to już chyba byłby prawie że naturalny ULTRABOOST SEROTONINY, 5-HTP + kurkuma z pieprzem.
Pamiętam post jednego znanego usera (tylko że zapomniałem, widziałem ten wpis kilka lat temu) w wątku o SSRI i pisał, że do SSRI dorzucił czy dorzucał w kapsułkach kurkume z pieprzem to go az plecy piekły od serotoniny.
A też kiedyś czytałem naukowe doświadczenie, jednym podawano przez jakiś okres kurkume z pieprzem, drugim prozak (fluoksetyna), trzecim placebo i wyniki prawie były na równi jeśli chodzi o kurkume z pieprzem a prozak, bardzo ciekawe.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
