Nie jest to wina soku z grejpfruta (choć wiem, że podobno jest moczopędny) -
po ten i tak czasem sięgam, bo po prostu lubię i sam z siebie tak na mnie nie działa, a przed kodą wypijam tylko małą szklankę...
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
21 kwietnia 2020Holz pisze: Mam pytanie odnośnie kody i alkoholu. Tak wiem że leki i alkohol nie idą ze sobą w parzę, ale kiedy zagrzeje w ciągu dnia kode w dawce rzędu 300mg, to tego dnia w ogóle nie mogę się napić żadnego alkoholu? Mam tutaj głównie na myśli wino musujące rzędu 10 - 12%. Jeśli mogę to po jakim czasie i ile musze odczekać godzin a jak nie to po kilku dniach kiedy mój organizm wydali z siebie lek? Zaznaczam że mam wysoko rozwinięta tolerancje i taka dawka działa na mnie dosyć krótko. Niech ktoś to wie mi to w miare prosty sposób wyjaśni.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
