Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala
Podziel się posiłkiem, chamie
albo mi się coś pojebało, albo zedytowałes posta, sorry
Major i jego fazy, powiem wam kiranie jest to stary sposób na cpanie i wizję.
Jednocześnie uszkadzając organy wewnętrzne, mózg, niszczy krew.
Zastanówcie się czy warto to kirac dla fazy.
Zrobicie jak chcecie.
https://youtu.be/VsZpUD8qoM0
https://www.youtube.com/watch?v=l-qwXCqwTJU
Jakby kogoś interesowało co ma się w głowie po tym bardzo tanim i ogólnodostępnym Narkotyku - to ma się wlasnie to co Pan powyżej. Jednocześnie przypominam że bomba polega glównie na niedotlenieniu mózgu i na tym że nasze komórki mózgowe są w wielkim myślowym skrócie - "Nieodwracalnie Mordowane". Co po prostu ogłupia , sprawia że oramy swój mózg niczym pług pole więc bomba jest faktycznie sroga. Są tu jacyś amatorzy NITRO ??
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
