Więcej informacji: Empatogeny w Narkopedii [H]yperreala
Pewnie to co dla mnie zbednym dodatkiem dla kobiet i dusz wrazliwszych jest istotnym elementem . Kazdemu wedlug potrzeb .
28 lutego 2020ThePro pisze: Mam lekkie zawroty głowy i chce mi się rzygać kilka dni po, jakieś protipy macie by się naprawić?
Przychodzę z zapytaniem czy ktoś miał tak jak ja. Ogólnie to było jakoś w lutym pierwszy raz próbowałem MDMA dokładnie zjadłem cuksa hainekena. Z racji że była to 18-stka mojego kumpla przed jedzieniem trochę wypiliśmy. Na imprezę przybyłem około 21 do 23.15 wypiłem około 300ml wódki i z 50/100 jagerka. O 23.30 zjadłem pol hainkena na początku nic zupełnie nie czułem po 40 minutach stwierzialem że wpierdole 2 polowe bo słabo . Po około 30 minutach poczułem pierwsza polowe po kolejnych 30 minutach druga ogólnie ten sam efekt tylko ze mocniej. Czułem się ogólnie fajnie czas zapierdalał sztrasznie myślałem ze minęło 1.5 max 2 h a minęły 4 h. Dotyk był bardzo przyjemny wziąłem z pustego pokoju mały dywanik (takie jakby włosy niedźwiedzia sztuczne) Muzykę odczuwałem przyjemnie ale nie jakoś bardzo po paleniu bywało lepiej jeśli o to chodzi. Moi kumple to tak jeden ziomeczke co jest już trochę bardziej zaprawiony wpierdlala dużo tego zjadł 1.5 i mówił ze spoko ze dosyć dużo MDMA ale do kryształu MDMA ( z darkneta) się nie umywa. Drugi ziomek który brał pierwszy raz jak ja zjadł pol hainekena i pół tesli żółtej i był wyjebany gały jak 5 zł nie mówię ze ja miałem małe bo to kłamstwo ale jego to ogromne. Siedział i ciagle gadał z jakas laska macając ja po rękach i ciagle krzycząc do mnie (zdarzyło się tak z 5/6 razy) żeby do niego przyszedł i skumał jaki dotyk tej łaski dłoni pazurków jest zajebisty. Ogólnie nie ogarnąłem sam ze jestem porobiony tylko gdy kończyła się impreza około 4 zdałem sprawę jak ja dużo pierdole i jakich głupot. Szczękościsk miałem ale mały guma od kumpla dużo pomogła . Opowiadam wam ta historie żeby zapytać. Czy według was tak jak opisuje fazę to co myślicie odnośnie tego krążka ? Czy to jakieś gówno z chuj wie czym czy faktycznie MDMA ? Ogólnie to spodziewałem się rozpierdolu a nie było jakoś mocno dlatego zastanawiam się czy faza była taka jak powinna być czy ja spodziewałem się czego dużo lepszego i mam niedosyt jak myślicie ?. Zapomniałem dodać że został zakupiony we Wrocławiu w lutym. Kosztował 20 zł , tesla też u tego samego typa była kupowana. Nie wiem czy to ważne ale dodam żeby było łatwiej bake pale od 2 lat na początku mocno sporadzyncznie od kwietnia 2019 jakoś raz w tygodniu a od września do teraz 2 razy w tygodniu. Proszę o odpowiedz bo zżera mnie ciekawość
Ostatnio na sylwestra jak łyknąłem pół ~godzinę przed koncertem, a pół gdzieś w trakcie to tak mi ryja powykręcało że aż ziomek mi filmik musiał nagrać. xD
Zęby cały czas chodziły, trochę szczękościsk ale najgorzej było następnego dnia – pierwszy raz w życiu miałem zakwasy na szczęce - nieprzyjemne uczucie, nie polecam. W ogóle nie czułem klimatu. Plus taki że impreza się skończyła gdzieś o siódmej nad ranem, to
przynajmniej nie było nudno.
Superman, Redbull, Mitsubishi, Porsche 911 Turbo, Royce Rolls, Heineken, Whatsapp, Moncler, Intenso, Serduszko, Pablo Escobar, Tesla, Domino, PP,
Ktoś pożerał?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Trump podpisuje nakaz przyspieszenia badań nad lekami psychodelicznymi
Trump podpisał w sobotę rozporządzenie wykonawcze mające na celu złagodzenie ograniczeń badawczych dotyczących leków psychodelicznych, takich jak psylocybina i LSD, dążąc do przyspieszenia badań nad ich potencjałem w leczeniu chorób psychicznych.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
