26 marca 2020Rosynant2000 pisze: Ale spacery w celach teraupetycznych są dozwolone, jeżeli nie są gromadne, więc teoretyczna wędrówka do lasu z tłumaczeniem, że 'z żoną w domu pierdolca dostajesz' może przejść.
Jeśli sprawy przybiorą taki obrót, jak w Ameryce południowej, to o sezonie możecie zapomnieć.
A tak powaznie, to mysle ze psów i mega-zawistnych sąsiadów nie ma na tyle, żeby całkowicie uniemozliwic spacerki na spoty.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
Upatrzyłem sobie pewien spot ale obawiam się że las w którym się znajduje może być odwiedzany przez osiedlowego myśliwego. Ryzykować?
Mało który myśliwy chodzi sam, a jeśli już to siedzi grzecznie w ambonie. Jak dla mnie możesz ryzykować, a jak tak bardzo się boisz to ktoś miał taką metodę na ślimaki, którą ty możesz wykorzystać i na myśliwego. Chodzi o potłuczenie drobniutko szkła i rozsypanie go wokół roślinki i zostawienie sobie tylko kawałeczka bezpiecznego przejścia - rzecz jasna dla ciebie. Nawet jak tą roślinkę zobaczy i będzie chciał podejść to myślę że pożałuje
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
Myśliwy zwykle polują w kółkach, sam żaden z nich nie chodzi po lesie i nie szuka zwierzyny. Na ambonie to co najwyżej najebanych znajdziesz. Mój znajomy z kuzynem kiedyś poszli na ambonę a tam 2 litry wina wiśniowego :) Zasnęli tam i rano ktoś dopiero ich odszukał.
Stanu wyjątkowego nie ma to takie rozporządzenia są warte tyle, ile produkt mojego dzisiejszego porannego posiedzenia w toalecie.
BTW. Obserwujcie lepiej to co się dzieje w polskim prawie aktualnie, bo to co nasz rząd odpierdala teraz to xD
Pojawił się projekt ustawy, który de facto potwierdza, że te 5000zł grzywny itp to wszystko było wzięte z dupy i to bezprawnie: http://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/druk.xsp?nr=301
polecam przeczytac to zeby znac swoje prawa. pozdro
//sorry za offtop ale jak juz @RinTohsaka poruszyl ten temat to dopelnilem. joł
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.

