Jak ogarniesz dobrą miejscówkę i bedziesz się tam pokazywać raz na tydzień - to powinno być oki. Radziłbym bym Ci posadzić roślinki np na dwóch miejscówkach- gdyby tak się zdarzyło, że jedną np by Ci ktoś okradł - to będziesz mieć jeszcze drugą. Co do sytuacji z tym, że ludzie siedzą w domach, to myślę, że na plus dla rolników. Przejżyj kilka potencjalnych miejsc i dopiero zdecyduj, - weź pod uwagę - jak daleko sa zabudowania, jak daleko jest jakaś woda, weź pod uwage dojazd(będziesz tam musiał troche czasu spędzać) i wiadomo - nigdy nie rób spota na terenie lasów państwowych.
A co do pogody - trzeba być optymistą
Robi się dramat - mam na myśli Polaków, którzy utknęli tutaj, bądź Argentynie, Boliwii, Peru, Brazylii. W polskich mediach mówią w ogóle o nich?
Ciekawe, jak będzie wyglądał outdoor 2020...
Mam nadzieję, że szybko się to uspokoi i uda się wrócić najpóźniej na początku maja, bo inaczej sezon mam z głowy.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
