Sytuacja wygląda tak, że polapano ludzi u nas w mieście, domyślam się w czyjej sprawie mam zeznawać, no ale mam kilka pytań, czy wątpliwości, nie ukrywam spowodowanych stresem.
Znajomy X, w którego to prawdopodobnie sprawie mam zeznawać, kilkanaście razy pomógł zalatwic susz. Z reguły 1-2g na własne potrzeby.
Prawdę powiedziawszy nie chciałbym gdzieś wsypac tego człowieka, zwłaszcza, że prócz pojedynczych kilkuminutowych spotkań jakoś wiele nas nie łączy. Zakładam trzy opcje, po których trafiono na mój ślad, niestety nie wiem, która jest / może być najbardziej prawdopodobna.
1. Oskarżony w swojej sytuacji (żona w ciąży) sam stwierdził, że sprzedawał mi wymieniając mnie np z imienia i nazwiska (osobiście uważam za najmniej prawdopodobne)
2. Billingi, messengery, nie mniej wiadomości raczej były kamuflowane, nic bezpośrednio, nic konkretnego.
3. Swego czasu wracając z pracy zostałem spisany niedaleko miejsca zatrzymania oskrazonego.
Nie wiem co o tym myśleć, nie ukrywam, że jestem raczej normalnym facetem, żona, opieka nad starsza babcia, pracuje, od czasu do czasu zwyczajnie zdarzyło się po pracy, przy weekendzie zakurzyć.
Jak działać dalej? Nie chciałbym wkopać znajomego, no i sam nie strugać kozaka i wyjść jak najbardziej obronną ręką, na tyle ile się da możliwie. Czego mogę się spodziewać podczas przesłuchania? Czy mogę stać się podejrzanym w trakcie?
Pozdrawiam
Byłem kiedyś przesłuchiwany jako świadek w sprawie o innym charakterze. Zadawali takie pytania po których moje odpowiedzi z miejsca by mnie udupiły więc odmawiałem. Po odmowach odpowiedzi zmienili mi status na "podejrzany". A z takim statusem można już kłamać w zeznaniach.
Najważniejsze nie panikować. Mają swoje sztuczki. Masz prawo nie pamiętać niektórych rzeczy
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Oświęcim. Zasnął na ławce miał przy sobie torbę narkotyków
Policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego oświęcimskiej komendy Policji podczas patrolu zatrzymali 18-letniego obywatela Ukrainy. Nastolatek posiadał przy sobie torbę z kilkoma rodzajami narkotyków. Jest podejrzewany o posiadanie znacznych ilości środków odurzających.
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.