02 marca 2020Eisner pisze: Poczucie fałszywej trzeźwości, mogło się u Ciebie pojawić. Najwięcej wszamałem 20mg klona i wydawało mi się, że wszystko gra, aż nie wpadłem na poroniony pomysł pójścia do sklepu i zajebania czegokolwiek. Zrobiłem rajd po kilku okolicznych sklepach, kradnąc co się da. Puściły u mnie hamulce, a poza tym czułem się może bardziej niż zwykle wyluzowany. To był jedyny raz. Więcej tego nie powtórzyłem. Złudne poczucie trzeźwości, jak po Zolpidemie, może prowadzić do niespotykanych przypałów. Często dawka nie idzie w parze z zachowaniem, lub wydaje nam się, że jesteśmy trzeźwi.
04 marca 2020Czubermorda pisze: Mam pytanie, czy jeśli dorzucę klona po 6h, to tolerka zmieni sie bardziej niż jakbym go dorzucił po 20-24h? Bo w sumie w obydwu sytuacjach pierwsza dawka klona jeszcze siedzi w organiźmie
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Nigdy nie miałem problemu z ćpaniem(wiadomo ze jak impreza czy coś to zawsze było coś zagrane), ale odkąd wszamalem swoją pierwsza alpre moje życie się zmieniło heh. Jak zjadłem raz xana, to potem ciagle o tym myślałem, gorzej niż po pigułach, a jak dorwałem się do słoików to żarłem to przez 2/3 miechy. Potem psychiatra przepisał mi jakieś ssri, rolki i depakine żeby w razie czego nic się nie zadziało i przestałem szamac na kolejne kilka miesięcy. Byla ogólna chujnia przez ten czas. Od czasu do czasu podjadalem sobie 0,25/0,5, ale sporadycznie. Aż w końcu dostałem paczkę klonów 2mg. Szok i niedowierzanie. Jak zjem(a jem) tak z 1mg do 2mg dziennie to czuje się zajebiscie, ogarniam życie, pracuje, chce mi się robić, ogólnie kozak. I tu pojawia się problem. Im dłużej to będę jadł tym bardziej będę się wpierdalal w uzależnienie(chociaż i tak benzosy to jedyna rzecz ktora działa na mnie tak, ze ciezko mi jest odmówić). Jest jakiś zamiennik mniej wjebujacy? Jak zacząłem brać benzo jest zajebiscie, to
Znaczy NORMALNIE. Przestałem się męczyć ze sobą, gadka z ludzmi, ogarnianie roboty(dość odpowiedzialnej), nie pije alko(zero) od dwóch miechow tak samo jak z ćpaniem, chociaż dopóki się nie napije to nie mam ciągot. Wiem ze cos powinienem z tym zrobić, bo moja matka i brat tez maja deprechę. I teraz do rzeczy: jakiś zamiennik, który ogarnie mi banie? Coś polecacie żeby podpytać doktora? Ta asentra jest średnia, relanium działa jak złoto, ale tego nie można jeść codziennie. Podkreśle ze nie mam problemów z narko, chociaż mam wrażenie ze to do robię to to samo. Co sądzicie?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
