Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 139 • Strona 13 z 14
  • 687 / 149 / 2
alkohol jest przede wszystkim znany ludziom, wiedzą jak on działa, znają też jego możliwości uzależniające- tu żadne dziennikarskie ścierwa szukające sensacji nie wcisną im kitu. W przypadku dragów tak nie jest, są one znane tylko z przekazów medialnych, gdzie wyolbrzymia się ich minusy i robi z nich diabła wcielonego.
Miłość jest jak opium...
  • 2814 / 367 / 0
27 lutego 2020IvoPartisan pisze:
alkohol jest przede wszystkim znany ludziom, wiedzą jak on działa, znają też jego możliwości uzależniające- tu żadne dziennikarskie ścierwa szukające sensacji nie wcisną im kitu. W przypadku dragów tak nie jest, są one znane tylko z przekazów medialnych, gdzie wyolbrzymia się ich minusy i robi z nich diabła wcielonego.
Ale tez spoirz na to alkohol masz dostepny w sklepach , dragi juz nie ..
  • 1223 / 487 / 0
Jaka nienawiść? Znam kilku cpunow i oni nie gardzą alkoholem,oczywiście jak mają wybór to wybiorą Dragi ale od biedy chętnie się napija
  • 2116 / 631 / 0
Raczej frustracja, że alkohol ma społeczne przyzwolenie. To jak z tym memem z czołgającym się alkusem mówiącym "Narkotyki? Nie biorę!" i dumną, zapijaczoną mordą.

Uzależnienie równa się uzależnienie, tyle, a legalne i niejako "przekazane w tradycji" uwielbienie Polaków do alkoholu jest sprawcą wielu tragedii rodzinnych i nie tylko, że już o indeksie szkodliwości nie wspomnę (warto sobie obejrzeć, ciekawa rzecz); to wielokrotnie spotkałam się z reakcjami "ja to nie biorę gówien, flaszkę obalę i tyle". Wiele upadków ludzi, którzy świetnie się zapowiadają spowodował właśnie ten legalny alkohol. Wiele widziałam na własne oczy i obrzydziło mi to go skutecznie - nie wypieram się przy tym swojego upadku, ale na innych szczebelkach tej pojebanej drabiny. Szczególnie, że nie widzę w stanie upojenia niczego wartościowego; ot, trochę wypycha do ludzi połączone z benzo. Bez benzo? Upijam się na smutno.

Co ciekawe, a nie wiem czy wspominałam, znam osoby zapijające skręt po opio. I idą spać. Nie wiem, jaki organizm trzeba mieć, ale wykradłabym ten gen (?) czy co tam za to odpowiada... Nie po kodeinie bynajmniej te skręty... U mnie jakakolwiek wyższa ilość % na skręcie niż, powiedzmy, trzy grzecznościowe kieliszki 40%, to katastrofa, choć generalnie mam mocną głowę.

Plus alkohol jest wszechobecny; nie, by narkotyki nie były, ale porównać reakcję rodziny przy wzniesieniu toastu, a przy puszczeniu (hipotetycznym) tacy z kreskami wokół stołu albo zrobieniu toastu ze stazami i ifaukami; hmm, piękne. :trucizna: "Ciocia se morfinki pierdolnie, ja przytrzymam! Wuja w kolejce!"; "Nonono, Zbyszku, dziś to acetylacja pierwsza klasa ci wyszła, palce lizać". :świnia:
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 56 / 13 / 0
Dla mnie to nienawiść ze względu na smród substancji, nachalność alkoholików, ich wywyższanie się, bo oni biorą coś legalnego, a nie są jakimiś ćpunami, no i też przeszłość robi swoje.
Pink Fluffy Unicorns Dancing On Rainbows
Spoiler:
  • 591 / 144 / 0
E, tam nienawiść. Mnóstwo razy dopijałem here wódką, czy piwami. Bujając się pod punktami metadonowymi widok pijących ćpunów był wszechobecny. Wielu opiatowców kończy lub skończyło, jako alkoholicy.

Jednak najbardziej mi się podobało
- Ty jesteś dnem ćpając heroine.
Powiedział alkoholik, który lubi komuś obić morde
Uwaga! Użytkownik thermogrippp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 28 / / 0
stronie od alkoholu, nienawidze alkusow i ogolnie uzytkownikow, bo w wiekszosci to debile. Nie chce wrzucic wszytstkich do jednego wora, wiec "wiekszosc".
  • 1455 / 598 / 0
W srodowisku psychonautow , hipisow i oswieconych szamanow :halu: (w ktorym sie obracam) :wino: to jest wielkie faux pas i unika sie go jako czegos wrecz nieprzyzwoitego :pacman:
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 3455 / 563 / 2
Nienawisc cpunow do alkoholu? Zalezy kto ma jakie podejscie: jedna będzie 30 lat siedzieć na dupie, palić papierosy i umrze od tej jednej kreski, a inna po setce wódki zejdzie na zawał
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3455 / 563 / 2
Nienawisc cpunow do alkoholu? Zalezy kto ma jakie podejscie: jedna będzie 30 lat siedzieć na dupie, palić papierosy i umrze od tej jednej kreski, a inna po setce wódki zejdzie na zawał. :korposzczur:
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 139 • Strona 13 z 14
Newsy
[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.