Nie ważne, czy odpierdalam coś na nieświadomce, czy przegrywam w tak błahej sprawie jak dzisiaj. Cały czas, to jestem ja. Jebać narko-presję.
A chuj, w sumie kończę i ide se łyknąć xd
W teorii osobowości Junga (na której przetworzeniu opiera się np. słynne MBTI) mamy cztery cechy, z których jedna jest dominująca, dwie poboczne/pomocnicze, a jedna wyparta. Wyparcie tej cechy oznacza "przeniesienie" jej w obszar podświadomości -- ona wciąż istnieje, jednak na co dzień się nią nie kierujemy bądź też staramy się ją wygłuszyć. W bardzo dużym skrócie i uproszczeniu.
Natomiast pod wpływem alkoholu, osobowość "wywraca się" i cecha dominująca ląduje na dole, a wyparta na górze. Profesor podał przykład, kiedy widział dwóch wykokszonych dresików wracających nocą z popijawy i jeden z nich, najebany jak messerschmitt, ryczał na głos i przez łzy tłumaczył drugiemu, jak bardzo nie znosi swojego życia i czuje się niepewnie. Wydaje mi się to dość zgodne z rzeczywistością. Po alkoholu ekstrawertycy zamykają się w sobie, ciche myszki stają się królami parkietu, nadzwyczaj racjonalnym i wycofanym osobom puszczają emocje itd....
Więc czy alkohol ujawnia "prawdę" w ludziach? W pewien sposób tak. Ujawnia ich na trzeźwo ukryte strony, których nie mogą lub nie chcą ujawnić -- a często nawet o nich nie wiedzą.
18 marca 2020serotoninowy pisze: Ktos kiedyś powiedział ciekawe zdanie. "Myśli trzeźwego to słowa pijanego" .
28 marca 2020blokowiska666 pisze: Nie, alkohol robi z człowieka bezmózgie zombie.
01 kwietnia 2020Carmmen pisze: potem rano tylko wstyd
Dla mnie alko w dużych ilościach robi z ludzi albo właśnie takie bezmózgie zombie, albo panów życia, albo zwłoki. Wszystko zależy od stopnia wjebania i jak szybko się pada. Dla mnie opcja 2 jest najgorsza, bo jak zaliczysz zgona to jeszcze Cię nawet ktoś do chaty odwiezie. Najgorzej to się najebać do stanu "co to nie ja" i podłączyć się do jakiejś ekipki :) Na początku wszystko fajnie, ale potem ale wkurwisz ich, albo kogoś, albo przejdziesz do opcji 3 czyli zgon. Czyli tak czy inaczej uważam, że alko nie wyzwala tego co prawdziwe.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.