08 lutego 2020DexPL pisze: Każda śmierć na skutek ostrej niewydolności krążeniowo-odechowej jest zazwyczaj bolesna i trwa dużo za długo jak na zwykłą odporność bólową przeciętnego człowieka. Organizm ma zakodowaną reakcję bólową na takie bodźce i za wyjątkiem wprowadzenia w głęboką analgezję, bądź anestezję za każdym jednym razem będzie bolało mocno i długo. Tak z ciekawości - po co ta wiedza? Rozmawiamy czysto akademicko?;) Prawda?
Nazw substancji i dawek z wiadomych względów nie podaję i nie podam.
08 lutego 2020DexPL pisze: Każda śmierć na skutek ostrej niewydolności krążeniowo-odechowej jest zazwyczaj bolesna i trwa dużo za długo jak na zwykłą odporność bólową przeciętnego człowieka. Organizm ma zakodowaną reakcję bólową na takie bodźce i za wyjątkiem wprowadzenia w głęboką analgezję, bądź anestezję za każdym jednym razem będzie bolało mocno i długo. Tak z ciekawości - po co ta wiedza? Rozmawiamy czysto akademicko?;) Prawda?
Nazw substancji i dawek z wiadomych względów nie podaję i nie podam.
PS. Kończymy dywagacje czysto akademickie, bo jeszcze ktoś zaraz zapyta ile tej krwi musi zejść i jakie dawki opio do tego, względnie ile tych kul z glocka;)
Jest taki ciekawy most w San Francisco, pewnie każdy go widział i o nim słyszał, bardzo dużo ludzi z niego korzysta stąd nazwa most samobójców, podobno wielu ludzi zginęło od uderzenia w taflę wody a nie samego utonięcia.
Pewnie za rok po skończonej albo i nie terapii się tam wybiorę i obiecuję, że zrobię wam z tego relacje live.
Wytłumaczysz w jaki sposób jest to do pewnego momentu przyjemne? ok, faza opioidowa rozumiem, ale samo cięcie się i wykrwawianie przecież jest daleko od bycia przyjemnym. Dodatkowo opio znoszą ból ale ponoć trzewny, a nie taki typu na skórze. Sam testowałem szczypiąc się, kłując itp. będąc na Oxy. Nie daje nic ;p
Dobra. Kończę dyskusje w tym temacie. Z dyskusji akademickiej przeszliśmy do konkretnych rozwiązań praktycznych. Jakaś atencyjna pizda jeszcze spróbuje i zrobi to niechcący skutecznie "umilając" życie swoim najbliższym...
09 lutego 2020Sawant pisze: @DexPL - "Dlatego albo sposób który jest do pewnego momentu przyjemny (wykrwawienie na fazie opioidowej)"
Wytłumaczysz w jaki sposób jest to do pewnego momentu przyjemne? ok, faza opioidowa rozumiem, ale samo cięcie się i wykrwawianie przecież jest daleko od bycia przyjemnym. Dodatkowo opio znoszą ból ale ponoć trzewny, a nie taki typu na skórze. Sam testowałem szczypiąc się, kłując itp. będąc na Oxy. Nie daje nic ;p
Chociaż sama skłaniam się bardziej ku miksom typu O+B+B, (chociaż już samo B+B lub B+B z alko potrafi być skuteczne). Osobiście testowałam pierwszy i tylko przez jebany cud żyję.
Ale jeszcze trochę moi kochani, jeszcze tylko troszkę
Czasami lepiej zdechnąć z własnej woli, niż patrzeć jak powoli zamieniasz się w warzywo.
Through the ages she's heading West
From far away
Stays for a day
Never a frown with golden brown
11 lutego 2020GermanDoll pisze:Zacznijmy od tego, że wystarczająco duża dawka opio potrafi znieczulić nawet na nakurwianie ciężkimi przedmiotami po mordzie (sprawdzone osobiście, nie pytajcie). Kolejna sprawa. Warto znać umiejscowienie żył głównych. No i jest do tego jeszcze kilka dodatkowych trików wspomagających wykrwawienie.09 lutego 2020Sawant pisze: @DexPL - "Dlatego albo sposób który jest do pewnego momentu przyjemny (wykrwawienie na fazie opioidowej)"
Wytłumaczysz w jaki sposób jest to do pewnego momentu przyjemne? ok, faza opioidowa rozumiem, ale samo cięcie się i wykrwawianie przecież jest daleko od bycia przyjemnym. Dodatkowo opio znoszą ból ale ponoć trzewny, a nie taki typu na skórze. Sam testowałem szczypiąc się, kłując itp. będąc na Oxy. Nie daje nic ;p
Chociaż sama skłaniam się bardziej ku miksom typu O+B+B, (chociaż już samo B+B lub B+B z alko potrafi być skuteczne). Osobiście testowałam pierwszy i tylko przez jebany cud żyję.
Ale jeszcze trochę moi kochani, jeszcze tylko troszkę
Czasami lepiej zdechnąć z własnej woli, niż patrzeć jak powoli zamieniasz się w warzywo.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
