02 lutego 2020anotal pisze: Co ciekawe grzybni zajęło lekko ponad 2 tygodnie żeby wypuścić pierwsze piny i już myślałem, że niewiele z tego wyjdzie :D.
https://imgur.com/a/FlmxKf4
Zdecydowanie za duża wilgoć. Przestań pryskać na dzień czy dwa, przewietrz porządnie a potem ogranicz do pryskania raz dziennie - i to delikatnie. Mają mnóstwo wody, stąd te białe kropeczki na kapeluszach i puchate nóżki, no i dlatego jest ich nie aż tak dużo jak by mogło być.
Pilnuj pleśni - tzn patrz, czy się nie pojawia. I obserwuj, czy główki nie robią się czarne, jeśli tak - to danego grzybka nie jedz, tylko zerwij i do kosza.
1. Na moich grzybach kapelusze też mają białe kropki czyli że za dużo wilgoci. Ale box już stoi w wodzie więc wietrzenie chyba nic nie da. Czy powinienem wylać tę wodę i ręcznie regulować wilgoć?
2. Grzyby mają w tej torbie trochę ciasno, widzę że próbują rosnąć w boki ale nie mogą . Czy muszą być cały czas zamknięte czy na jakimś etapie można je już wyciągnąć z torby? (Najlepsza opcja to zrobienie namiociku z odpowiednią atmosferą i chyba się na to zdecyduję)
3. Planowałem suszyć grzyby przy pomocy siarczanu magnezu ale przypomniałem sobie że mam jakąś suszarkę do grzybów. Ale no właśnie, "jakąś". Suszarka bodaj MPM, jakiś najtańszy model i w sumie nie używana bo moje niemagiczne zbiory zamrażam. Raz chyba dla testu odpaliłem i pamiętam że cholernie długo się suszyło. Lepiej użyć taniej suszarki czy bawić się w małego chemika?
Aktualny problem to to, że grzybki 'wiją się' w poszukiwaniu powietrza, nie wiem jak to nazwać po polsku (ang. 'fuzzy feet').
Staram się częściej wietrzyć. Aktualne foto: https://imgur.com/a/W8VkaMY
Pytanie do was czy nie lepiej jakbym za parę dni wyrwał te najbardziej przeszkadzające czyli z grubymi trzonami i rosnących w bok (przykład: https://imgur.com/a/hDzSBx3).
nadal widać te białe kropeczki. wietrz, wietrz. Jak jesteś w domu to 5 razy dziennie.
To, że skręcają się to również chyba kwestia za wysokiej wilgotności. niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę.
Co to za odmiana?
powinny zaraz/2 dni odchylać się kapelutki.
Ja bym nie wyrywała.
@iancovalski
1. tego nie wiem. nie znam się na kupnych zestawach.
2. Możesz wyciągnąć tak tak, i do jakiegoś kontenerka przeźroczystego wstawić ( najtańsze są w Action > https://www.action.com/pl-pl/p/opbergbox--c7594f99/ i IKEA > https://www.ikea.com/pl/pl/p/samla-poje ... s79850875/ ) porobić dziurki na dole i na górze na przemian na każdej ściance. otwory odpowiednio duże do powierzchni (ja robiłam na intuicje) załatać jakimś filtrem z worków od odkurzacza. i według mnie warto wietrzyć pokój delikatnie żeby był jakiś ruch powietrza. żeby nie dopuścić teraz w zimę do zbyt ostrego spadku temperatury ( chociaż nie wiem czy to naprawdę jest takie groźne).
3. Susz normalnie albo w tej suszarce. ważne, żeby nie było za gorąco i żeby solidnie je wysuszyć tak żeby się łamały.
Why can't we fly forever?
Z tego co wyczytałem na reddicie skręcanie jest spowodowane brakiem powietrza, dlatego więcej zacząłem wietrzyć.
Odmiana to psilocybe cubensis golden teachery.
Za te 2/3 dni zrywać wszystkie? Czy tylko te które odchylą kapelusze?
I co do wietrzenia, kaloryfer może być jeśli nie mam wiatraka? Czy już lepiej jak po prostu na talerzu będą się suszyć pare dni?
Co do zbiorów to jak rozumiem umyć dobrze ręce, wysterylizować blat, wykręcić wszystkie sztuki, aborty, a potem wyjąć ciastko i powybierać też te od spodu i z boku? Potem zwykła sekwencja z lodówką i moczeniem z instrukcji.
@anotal, Wrzuć jeszcze raz załącznik - bg
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
