24 stycznia 2020elunei pisze:
Mnie się zdarzyło, że farmaceutka zadzwoniła do lekarki i pytała o receptę, a mianowicie dlaczego w miejscu pieczątki na "jej" recepcie widnieje wydruk. To było dawno i nie prawda...
[/quote]
No pewnie że tak, ja zawsze jak kupuje oxy, to farmaceutka znika z receptą na kilka minut, potem wraca z lekami i mnie przeprasza że tak długo trwało. Raz jak wróciła, to odesłała mnie od razu do drugiej, by ta mnie obsługiwała. A biorę tam te leki regularnie, apteka już nie musi ich nawet zamawiać pod moją receptę jak na początku, mają je już na składzie.
PS. Np w mojej aptece prawo do wydawania leków z grupy N mają tylko 3 Panie i jeden Pan.Już się ze 2 razy zdarzyło, że akurat nikogo z nich nie było i był klops.Trzeba było dzwonić, informować, warynkowo otwierać szafkę itd.Za drugim razem musiałem wrócić na następnej zmianie, bo był brak kontaktu.
Często jest też tak, że jak farmaceutka widzi recki RPW, od razu kieruje do innej osoby (która może wydać lub prosi żeby zastąpiła ją koleżanka.
24 stycznia 2020DexPL pisze: @tryptofan
Ustawodawca celowo stworzył tak otwartą definicję, by w razie choćby minimalnych podejrzeń farmaceuta mógł odmówić. To taki bat na kodeinowców i miłośników dexa. Dochodziło do tak bezczelnych sytuacji, że wchodziła 16 latka i kupowała 10 opakowań i farmaceuta wiedząc, że to leki na ćpanie, nie mógł nic zrobić (sytuacje te były wielokrotnie opisywane na forum przez samych userów)
Mam pieniądze, chce sobie przyćpać to idę i ćpam, a nie kurwa jakieś głupie regulacje prawne. Przez takie debilne rozwiązania są głupie strony typu OGLASZAMY24 i biednych ćpunów walą w chuja i wysyłają gówno, albo wcale nie wysyłają. Tak to idziemy do apteki masz recke na 100%, bierzesz i siema, anie kontrole, pytanie kierównikow, stanie w banie.
Tak samo marihuaną, dzięki ustawom które mamy kwitnie podziemie, ale po co ja to gadam...
Nie cytujemy posta bezpośrednio nad swoim. taurinnn
PS. W czasie realizowania recepty, nikt nie ma prawa Ciebie pytać o dowód (co też napisałem, ale chyba nie zrozumiałeś). Chodzi tylko i wyłącznie o leki OTC (bez recepty) i tylko w stosunku do osób niepełnoletnich. Podobnie jak alkohol i wyroby tytoniowe. Jeżeli uważacie, że koda powinna być dostępna dla 15-16 latków, to jesteście po prostu jebnięci. Takie szczyle powinny książki czytać, a nie kodę walić. Może dzięki temu w przyszłym pokoleniu coś się w tym kraju zmieni, a nie będą o nim decydowwać debile bez podstawowej edukacji i wiedzy o życiu.
Co do legitymowania przy Rpw, to wielokrotnie już się z tym spotkałam - jednak konsekwentnie mówię, że nie będę podawać na głos danych typu PESEL czy adres; ewentualnie mogę je zapisać. Spotykałam się również z pytaniami typu: ,,Czy to Pani recepta?'' plus legitymowanie. Fakt, że jest sporo biurokracji przy Rpw, ale niektórzy farmaceuci potrafią jednak nadużyć swoich uprawnień.
Chyba za mocno podchodzą do swoich obowiązków.
Nie cytujemy posta nad swoim - taurinnn
Teraz to jest i przypalowe i niebezpieczne dla samego zainteresowanego lekami i dla farmaceuty, bo dystrybucja podlega dużo większej kontroli.
No PAŃSTWO OPIEKUŃCZE nam nie pozwoli więcej brać niż jakiś MNINISTER ZARZUNDZI. Banda skurwieli z Wiejskiej.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków
Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów
Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
