Karetka, sor, gdzie się podpisać, płukanie, toksykologia, pewnie też nalokson, ale nic nie pomógł, bo odcięło mnie po baklo - zero tolerancji.
Rano gdy doszedłem do siebie, zażądałem wypisu. NIE, KONSULTACJA PSYCHIATRYCZNA.
Przewieźli mnie do szpitala psychiatrycznego. Przeraziła mnie wizja spędzenia tam bardzo długiego czasu. Parę lat temu byłem parę razy pod rząd w jednym z psychiatryków, przez swoje branie opio non-stop po zawodzie miłosnym, jeszcze kiedy mieszkałem z rodzicami. Z tego miejsca się nie wychodzi, jeżeli jest się któryś raz. Łącznie spędziłem tam prawie rok. Zawsze z asystą policji. Nie miałem psychiki znowu tam siedzieć, więc jeszcze zanim nastąpiła konsultacja, którą by klepnęliby jako bezpośrednie zagrożenie życia no matter what, zwiałem.
Przez poprzednie ciagi i pobyty w szpitalu, miałem w końcu komisję i musiałem co miesiąc dostarczać papierek z terapii. Jakoś 1,5 roku temu znaleźli przy mnie 0.1g MDMA, sprawa do dzisiaj się nie skończyła, komisja też. Trochę jest mi żal chorej nadgorliwości rodziców w walce z moim braniem, bo w niczym mi to nie pomogło tak naprawdę. Udawanie przed terapeutą, że wszystko gra, bo jak nie gra to nie dostaniesz papierku. Ech, mam już dosyć szczerze. A wreszcie zaczęło nie być tak źle, bo zszedłem mocno z opio po latach. Coś mi grozi za zwianie? Będę odstawiony z powrotem na konsultację, jak mnie znajdą? Wracać do domu? Szczerze, naprawdę nie chce mi się już tułać po ulicy. Leki zawsze miałem legalnie od lekarza
Mi tlen zastąpiłaś.
Po Tobie
Duszę się w sobie.
Anarchia,zamęt
I nieład w głowie
25 stycznia 2020dajmon pisze: Oddział powiadomi policję, żeś uciekł i będą cię szukać. Jak znajdą, będziesz przyjęty bez zgody.
Zastanawiam się co zrobić jak przyjdzie powiadomienie o rozprawie i z wymogiem dostarczania dalszych kwitków, że biorę udział w terapii. Z tego co wiem, to jeżeli przestanę je dostarczać, to pójdzie wniosek ws. przymusu leczenia. Starać nie dopuścić do tego? Olać to, bo wtedy na pewno od razu psy doprowadzą mnie do jakiegoś szpitala?
Mi tlen zastąpiłaś.
Po Tobie
Duszę się w sobie.
Anarchia,zamęt
I nieład w głowie
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
