- autokar wiozący pracowników na imprezę integracyjną
- w sali weselnej na ślubie ziomka
- domek z dykty bez dzwi taki prowizoryczny po bezdomnych
- multikino w zlotych tarasach na oficjalnej premierze czegoś tam, nawet nie poszedłem oglądać ale były darmowe driny i impreza
28 grudnia 2019nezzor1983 pisze: - multikino w zlotych tarasach na oficjalnej premierze czegoś tam, nawet nie poszedłem oglądać ale były darmowe driny i impreza
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
A konkretniej to w tym portakiblu.
Dmuchałem w sracz, żeby czujnik dymu nie wyłapał.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Innym razem siedziałem w nocy w pracy z praktykantem i się zapomniałem i przy biurku odpaliłem jointa i sobie jaram i rozkminiam coś na kompie w ogóle nie zastanawiając się co robie (na automacie) a ten sie na mnie patrzy jak na wariata i też sobie zapalił, potem poszliśmy pić i skończyło się na zarzyganym kiblu firmowym.
A w najdziwniejszym to chyba w na wycieczce szkolnej w autobusie, każdy dmuchał przez firankę, ale jebało i tak,
albo w jakimś bunkrze wojskowym, hmm, albo koło chatki jakiegoś górala w pizdzichowie w górach, ja z kolegą jaraliśmy przy starym dziadku, niestety nie chciał się namówić.
Raz też na domówce zrobiliśmy niezłą komorę, tata kolegi przyszedł jakiś taki uśmiechnięty
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
