W szczególności jak szybko wypije dużo alko i nie mam więcej to dostaje takiej nieprzyjemnej stymulacji że nie mogę w miejscu usiedzieć. Tak jak bym dostał zespołu niespokojnych nóg, tylko że cały bym był nogą xd.
A endorfiny rzeczywiście grają ważną rolę w uzależnieniu bo w jego leczeniu stosuję się przecież antagonistów rec. opioidowych.
A to co niektórzy opisują jako stan podobny do opio, to raczej zamroczenie alkoholem.
03 marca 2019taurinnn pisze: Jak dla mnie to, co niektórzy nazywają ,,euforią'' po alko, jest po prostu sedacją i odprężeniem. Podobnie jak w przypadku benzo.
W pełni podzielam opinię.
Choć ostatnio mam wrażenie że jeśli chodzi o mnie to dotarłam do momenty gdzie euforii samej w sobie nie daje mi nic, nawet typowe euforyki.
A z alkoholem i euforią to imo kwestia s&s. Jak wypije w dobrym humorze to mi podbije dobry humor, jak w złym to albo podbije zły, tylko że z złego humoru zrobi się on w pewnym sensie przyjemnie "melancholijny".
chyba, ze alko to pierwsza milosc sposrod innych uzywek, to moze i jest jakas euforia, ale ja takowej nie doswiadczylam.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
