Jest tak jak mówisz ale z dawkami jak w ulotce, wtedy ok. Ale nie bądź głupi, przeciez tabletki Thio czuć aż w jamie ustnej jak wypadają morde jak domestos
Siebie nie oszukasz, najwyżej ogarniesz się jak juz będzie za późno
I tuż po takich badaniach wylądował w szpitalu z OZT pod rurkami obecnie jest pół-warzywem i ledwo przeżył.
Komplilacje wykazały dopiero dalsze dokladne badania typu gastroskopia czy kolonoslopia i inne rezonansy.
Chwalił się wynikami i że je sałatki srodziemnomorskie a skończył cóż, pewnie jak większość z was w przyszłości.
Taka prawda. Ro 'drug' dla niezaradnych, nie majacych kontaktow ani dojść i idących po najmniejszej linii oporu po lek bez recepty do apteki. Cóż, cena będzie słona a to że mało osób opisuje złe doświadczenia na forum, to jest normalne. Mało kto się chwali porażkami chorobami albo tym, że nie żyje :D
Chcialem gastroskopie ale lekarz nie chcial. Mowilem mu o thio. Moze prywatnie pojde i zrobie dla spokoju :) wie ktoś ile m.więcej kosztuje?
08 listopada 2019pijanytraktorzysta pisze: Chciałbyś. Niestety, musisz mieć świadomość, ze sulfoglukajol wyniszcza twoje narządy okrutnie. Wątrobę i trzustke w pierwszej kolejności. Ale wiadomo, lepiej sie oszukiwać bo x wali od 100 lat i biega maratony ;)
Jest tak jak mówisz ale z dawkami jak w ulotce, wtedy ok. Ale nie bądź głupi, przeciez tabletki Thio czuć aż w jamie ustnej jak wypadają morde jak domestos
Siebie nie oszukasz, najwyżej ogarniesz się jak juz będzie za późno
Potrzymać w mordzie i zobacz ze pali? Hahahahaha co to za argument jest? Potrzymaj pieprz albo ostry sos w ryju i zobacz ze też pali . Czy Wietnamczycy umierają na to? Albo Meksykanie? Oni żrą takie rzeczy że pali 10 razy bardziej i żyją. Musicie najpierw iść do szkoły na lekcje biologii i poczytać ze ściany żołądka są pokryte czymś takim, że nie boją się palenia, śluz okrywający ściany jelit i żołądka wytrzyma wszystko i to bardzo długo
08 listopada 2019raabe pisze: To czemu jeden po 2 latach umiera, a inny po 10 ma sie dobrze? Kazdy organizm jest inny ale bez przesady.
Chcialem gastroskopie ale lekarz nie chcial. Mowilem mu o thio. Moze prywatnie pojde i zrobie dla spokoju :) wie ktoś ile m.więcej kosztuje?
PRZECZYTAJ post na początku Kamela zobacz swoja przyszłość
Kwestia czasu. Bedzie płacz i łzy - dzieki mnie moze bedziesz mniej zaskoczony.
08 listopada 2019pijanytraktorzysta pisze: Pajacu. Trzustka i watroba przerabiaja cale te kwasy masy tabletkowe i substancje i tym samym je ZARZYNASZ.
PRZECZYTAJ post na początku Kamela zobacz swoja przyszłość
Kwestia czasu. Bedzie płacz i łzy - dzieki mnie moze bedziesz mniej zaskoczony.
Dopóki takich nie ma, nie ma również dowodów na szkodliwość sulfo
Chłopaki którzy nie piją podawali wyniki wątrobowe i trzustkowe, były w normie. Więc czego nie rozumiesz?
Masy tabletkowej? To pij se syrop zamiast masy tabletkowej
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.