Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala
W tym roku dwóch nastolatków się przekręciło.
Jedna laska od dezo, a drugi chłopak po gazie.
Oczywiście gimby.
Slow-motion przy ludziach, każdy na mnie patrzy jakbym był insektoidem, w chuj psychodelicznie, movement robota, lekko euforycznie ale za bardzo mnie to przeraziło, że musiałem opuszczać miejsce w samotne.
Trip dobry ale zdecydowanie solo lub z dobrym jednym trippartnerem.
Ciężko to opisać...
Jaka substancja za to odpowiada ?
Wziałem kilkanaście buchów ze szmaty i chuja (chyba).
To jest specjalny dezo musi byc czy co ?
Jakie są sajdy po takim czymś w sensie jednorazowo,
podwyższone ciśnienie czy coś ?
Poważne konsekwencje po zażyciu jednorazowaym ?
Ostatecznie: nie polecam, nie ma po tym fazy, jebie z ryja, paskudny smak i płuca bolą.
Jeszcze jak teraz skończyłem malować z ojcem ogrodzenia sztachnąłem się rozpuszczalnika blehhh
Jebane pomysły po benzo..
Ja na jednym detoksie po raz pierwszy spotkałem się z tzw. dyziem. (tak na to mówią w monarach xd)
Fazę od razu miałem.
Ale jeśli ty nie masz po dyziu, to zakup sobie gaz do zapalniczki (ten taki żółty) i lekko zgryź końcówkę i dopchnij butlą do ust, wciągnij na początku małego buszka.
Ja po gazie do zapalniczek osiągałem stany typu fraktale, slow-motion, zmieniony odbiór muzyki, mocna dysocjacja, w ogóle trip nie do opisania ale wiadomo szkodliwy.
Na forum mnie hejtowali, że wale gaz albo dyzia, a po prostu chciałem po 1 dodać do CV a po drugie doznać tego stanu.
W ogóle nie uzależniłem się, to była kwestia ogólnie 2ch dezodorantów i 2ch tych dużych butelek do uzupełniania gazu. To tyle. Więcej tego nie chcę bo doszedłem już do max fazy, a boję się przedawkować czy się udusić.
Oczywiście bądź trzeźwy, bez benzo itp.
Jeszcze inna faze mialam taka, ze siedzialam sama w pokoju, znowu cos ogladalam i kiralam, potem nagle w moim pokoju pojawilo sie dwoch gosci (nie wiem kto to byl) normalnie z nimi rozmawialam, tzn bardziej w myslach, wiem ze nie mowilam na glos na szczescie xD i nagle jeden dal mi swoj telefon bo chciał mi cos pokazac, ja wzielam do reki ten telefon i nagle zobaczylam jakies powiadomienie chyba z tumblra i wyswietlil sie tam moj login i zaczelam rozkminiac czemu ten gosciu jest kurwa zalogowany na moim koncie i znowu ogarnal mnie taki niepokoj, nie wiem czemu ale balam sie podniesc glowe i na niego spojrzec, a jak juz sie odwazylam to nagle zdalam sobie sprawe z tego ze trzymam w reku kurwa swoj telefon i ze nikogo w tym pokoju ze mną nie bylo
Ogolnie nie polecam kirania jak jest sie samemu, ostatnio tez myślałam ze mama wyrwala gniazdko ze sciany, bo na swojej zobaczylam taka wielka brazowa plame jakby byla spalona i zaczelam krzyczec ze ma tego nie dotykac to weszla do pokoju i zapytala do kogo ja krzycze i zaczelam jej tlumaczyc ze myslalam ze cos spaliła bo slyszalam taki dzwiek charakterystyczny jakby wlasnie cos w gniazdku pierdolnelo. Powiedziała ze nie wiem co biore ale zebym lepiej przestala i od tamtej pory nie kiram xd
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków
Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.