Hunter S. Thompson Lęk i odraza w Las Vegas
Zamawiając paczkę na poste restante, na swoje imię i nazwisko bez telefonu do placówki w mieście, w którym conajmniej 3 osoby mają takie samo imię i nazwisko jak ja, jakie jest ryzyko? Jeśli paczka zostanie otwarta, to nie puszczą jej dalej i co wtedy, szukają kogoś o takim imieniu i nazwisku w mieście, na którego pocztę była zaadresowana przesyłka, podczas gdy on mieszka w innym mieście?
@Synecdoche
identyko jest z paczka w ruchu
potrzebny tylko adres skrzynki i koniec.
Hunter S. Thompson Lęk i odraza w Las Vegas
15 października 2019hammerzeit pisze: Paczkomaty to chyba średnio. Kamery, noi numer telefonu w przeciwieństwie do np. PP musi być, chyba że na kogoś, ale kto się zgodzi, jeśli będzie widział, że coś kombinujesz i nie chcesz podać swojego?
19 października 2019Synecdoche pisze: i kilka razy mi się zdarzyło, że paczki były delikatnie otwarte, jakby ktoś je sprawdzał, dlatego mam średnie zaufanie do paczkomatów + są kamery obok + przed samą twarzą jak się wpisuje kod - trochę przypałowe.
jak doszla to raczej nie ma sie co przejmować.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
