Co jak co ale satysfakcja musi być niezła widząc takie efektowne krzaczki które wyszły spod własnej opieki, a i efekt końcowy też niczego sobie. : D
Patent dobry, tylko trzeba uważać żeby na opał ktoś takiego nie wziął bo póżniej cała okolica będzie rozweselona hehe ^^
To, co wypunktowałem, to takie absolutne podstawy.
Prawdziwa zabawa zaczyna się, kiedy roślinka zaczyna grymasić i próbujesz rozgryźć, co jej dolega. To jest prawdziwa sztuka, której nauka trwa przez wiele sezonów. W przyszłym, jeśli pogoda będzie podobna, powinno być jeszcze lepiej.
Oczywiście, że trzeba uważać, choć ja po 2 nieudanych sezonach, kiedy to traciłem najlepsze, albo wszystkie krzaki, zmieniłem koncepcję całkowicie. Stwierdziłem, że najciemniej pod latarnią i wyszło : ) Łatwo wprawdzie nie było, bo na miejscu są tylko kamienie, piach i miliard mrówek.
Satysfakcja jest ogromna. Koniec z płaceniem kosmicznych cen za gram zioła, które często bywa wątpliwej jakości. Od tej pory żadna susza w mieście mnie nie dotyczy. Do tego możliwość konsumpcji czegoś, o co dbało się dzień w dzień od nasionka... bezcenne. Do tego jest zwyczajnie bardzo dobre! (wystarczy rzucić okiem na ilość szronu - fotki)
A najlepsze jest to, że cała uprawa (dzięki życzliwości jednego z użytkowników, który podarował mi pestki po majowej wtopie) nie kosztowała mnie nawet 100 zł (wliczając w to również słoiki i nożyczki do trymowania). Gdyby nie kilka błędów i niepotrzebnych wydatków, zmieściłbym się spokojnie w 60 zł.
^ Dlatego jakoś się zrażam co do pełno sezonowych odmian, bo nie widze siebie jeżdżącego w taką pogode. :q
Pozdro
Trzeba zrobić rozeznanie i wybrać takie odmiany, które dojdą najpóźniej pod koniec września.
Ja tam lubie taka pogode,szczegolnie jak jest mgla.
Też lubię jesień (właściwie to lubię każdą porę roku :D) - szczególnie chodzenie skopconym po okolicznych górach, czego dawno nie praktykowałem.
Z ciekawości - jakie oryginalne pestki posiadasz?
Fajny awatar - zazdro... : D
Dzięki za miłe słowa - fajnie przeczytać z rana, że komuś podoba się moja "działalność".
Nie ważyłem materiału, bo nie posiadam wagi (ani woreczków strunowych).
Wyszło mi:
Amnesia Haze x Durban Poison (automacik) - 1 pełny słoik 0.7 L.
P 1 - 2 litrowe słoiki wypełnione w 2/3 i 3 słoiki 0.7 L wypchane pod korek (palę z nich prawie od miesiąca i jakimś cudem te słoiki są nadal pełne :) Musiałem upchać tam konkretnie - dobrze, że pleśń się nie wdała)
Early Skunk - 1 litrowy słoik wypełniony w 2/3.
Do tego mały słoik po majonezie cały wypchany (skompresowany) dobrymi odpadkami, które poszły na zielonego smoka (nalewka). O zielonym smoku jeszcze napiszę za jakiś czas, jak przetestuję.
Był jeszcze mały słoik po majonezie z miksem P1 i ES, ale powędrował w ręce osoby, która kompletnie nie ma skąd załatwić, a lubi od czasu do czasu zapalić (taki podatek od udanej uprawy :)).
W relacji na pewno jest gdzieś fotka (bez AH x DP, bo zapomniałem o tym słoiku, jak pstrykałem). Generalnie zapas szacuję na 2 lata (przy aktualnym spalaniu), ale nie ma co się czarować, że odpuszczę przyszły sezon : )
PS - don't forget to bring a towel!
Mam jeszcze orginal C.Kush i jakis Haze i 1 Easy Sativa.
Lolkow nie skrecam,tylko z lufki.Zawsze jakis zgrzew bedzie,zyd ze mnie.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.

