wracając do tematu, problem jest z zaśnięciem, nie z samymi snami.
@SexyTATTOOgirl jesteś w jakimś ciągu bądź ile nie bierzesz? sny były przez cły czas?
Dawno nie miałem świadomych, szkoda. Za dzieciaka dosyć często włączały się spontanicznie a jak potem rano opowiadałem mamie te historie i chwaliłem się zdolnościami do kontroli tegoz patrzyła na mnie jak na idiotę
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
A kilka dni temu śnił mi się festiwal psychodeliczny, podczas którego wrzuciłem kwasa i dobijałem 2C-B.
Podziel się posiłkiem, chamie
28 września 2019Imakandi pisze: Nie mam żadnych nieprzyjemnych snów, właściwie jednym snem z tematem narkotycznym który pamiętam to taki, w którym byłem rozwieszony w kole mniej więcej pozycja jak człowiek witruwiański od da Vinci, potem przyszła strzykawka, nakłuwała mnie w randomowe miejsca (ofc nie bolało), pobierała krew, strzykała na jakiś chodzący pędzel, który na końcu namalował jakąś abstrakcję xdd
wracając do tematu, problem jest z zaśnięciem, nie z samymi snami.
@SexyTATTOOgirl jesteś w jakimś ciągu bądź ile nie bierzesz? sny były przez cły czas?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
