08 września 2019Juanesco pisze:
I coś bardzo dziwnego, dlatego piszę ten post. Słyszałem głosy, kurwa co chwila głosy, idąc przez wspomniany las, i co najmniej raz wcześniej jakoś ubzdurałem dźwięk którego nie było.
08 września 20193ldritch pisze: dawno temu, jak miałem pierwszy w życiu hasz, to gdy usypiałem w głowie śpiewał mi chłopięcy chór; jak to jest początek Twojej przygody z mj, to takie doznania się zdarzają
Z kolei po pierwszym razie z mj również nie czułam się zbyt dobrze, miałam niewielkie omamy, nie pierwszy raz w życiu zresztą. Byłam wtedy już po epizodach psychotycznych, leczyłam się psychiatrycznie i leciałam w ciągach z mają, więc wszystko ma na siebie jakiś wpływ. Te omamy po mj to była lekka psychodela, jakby po progowej dawce grzybów - dostrzeganie ,,głębi'' w otoczeniu, lekkie dźwięki w uszach, coś jakby ślady fraktali na obrzeżach pola widzenia.
Przy kolejnych razach tego już nie było. Palę okazjonalnie.
A tak o spota się martwiłeś na wiosnę ;)
Na pewno będziesz zadowolony z mocy. Ciekawi mnie, czy działanie pójdzie bardziej w stronę P1 czy ES.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Młoda z kolei zdecydowanie bardziej przypomina Early Skunk'a - kwitnienie idzie jej też ekspresowo w porównaniu do starszej. Niby ta sama krzyżówka, a krzaki zupełnie inne : )
Dziś ściąłem 2 topy, w które ostatnimi dni próbowała mi się wbić pleśń. Po kilku wycinaniach dalej robiło się tam brązowo więc długo się nie namyślałem. Jutro, albo we środę ścinam resztę maczug (dopatrzyłem się na fotkach z zoomem bursztynu w kilku trichomach, a minimum 80% jest mlecznych) i zostawię same popcorny - jeszcze dojrzeją. Czeka mnie w cholerę trymowania i konkretny zapach przez kilka dni na chacie...
Ktoś kiedyś pisał, że można się porobić od samego przebywania obok kwitnącego krzaka.
Coś w tym jest, bo jak powiesiłem te pałeczki (zapach jest boski!!) i odpaliłem Amnesia Haze x Durban Poison, to przez godzinę miałem klasyczny couch lock - jak po Indica.
Zdjęcie nie oddaje w żaden sposób tego, jak bardzo zbity i napuchnięty jest ten top. Też myślę, że będę zadowolony : )
Cena strasznie wywindowana ale paliłem na próbę i chyba zgrzeszę bo jako stały stoner porobiłem się niesamowicie.
Zajebiste wspomnienia mam z tą odmianą - sztuczka potrafiła zasmrodzić cały pokój, a mały blancik (z niecałej połówki) poskładał masakrycznie 3 osoby na kilka godzin.
Jest to odmiana, w której doskonale czuć indice i sativę. Na ciele indica, w głowie sativa
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
