Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
Some say that it is birthright,
while others call it destiny.
Albo oddajesz krew, albo walisz stimy. Decyduj się na jedno.
Co do odzyskania pełni zdolności, to zdrowy (nie ćpający) organizm w zależności od wagi i płci krwiodawcy odzyskuje 450ml w ciągu 3-5 tygodni. Są tez szczególne przypadki, które potrzebują mniej (około 2 tygodni).
Czy krwiodawca jest informowany o dyskwalifikacji ? Kiedyś zdarzyło mi się oddawać krew tydzień po 4 dniowym paleniu trawy.
Raz zdarzyło mi się również oddawać krew w okresie, w którym zażywałem MPH. Nie brałem jedynie dzień wcześniej i w dniu krwiodawstwa.
Mimo powyższych przypadków, w których jak podejrzewam ów substancje zostałyby wykryte, ciągle dostaje informację, gdy moja krew jest potrzebna.
Czy jucha nie jest filtrowana, żeby właśnie zapobiec takim sytuacjom ? nikotyna czy alkohol również utrzymują się w organizmie dosyć długo. Skąd więc brak obostrzeń wobec tych substancji ? Racja, alko nie można spożywać na 24 godziny przed zabiegiem. Natomiast co do fajek, zero problemu.
Każda krew po oddaniu jest jeszcze badana wirusologicznie (HIV, HPV) + podstawowe wenero.
Powinieneś powiedzieć lekarzowi co i kiedy brałeś. A, i w razie wątpliwości można (anonimowo) zadzwonić do stacji krwiodawstwa i się upewnić czy można oddać.
Nie ma czegoś takiego jak prosty filtr takich substancji, krew musiałaby być dializowana co oczywiście jest mało sensowne.
Oddawanie krwi bazuje na fundamentalnej uczciwości. nikotyna i alkohol (oczywiście w normalnych ilościach) wbrew pozorom nie powinny powodować bardzo dużych interakcji w przypadkach kiedy przetaczana jest krew. Inna sprawa z np. benzo, ssri, czy wieloma innymi lekami.
Z paleniem fajek jest jeszcze ten problem że zmienia dotlenienie krwi, zawartość telnku węgla itp itd, co pogarsza trochę jej "jakość".
Some say that it is birthright,
while others call it destiny.
Dyskwalifikuje natomiast dożylne podawanie substancji.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
