W mixie z 1P - LSD za to jakieś kobiety tańczyły mi na ścianie, ale też nie wstał. Choć w sumie ze wszystkich psychodelików jakie próbowałem tylko na małych dawkach miprocyny seks miałby sens, na LSD wszystko jest zbyt dziwne, ale na wszystkich psychodelikach przytulanie się i całowanie jest bardzo przyjemne.
CHOCIAŻ raz na LSD strzepałem i nie było łatwo dojść, to sam climax był naprawdę potężny.
na Miprocynce raz mi się wkręciło i drąg stanął ogólnie byłem taki podekscytowany, dotyk w tamtych rejonach sprawiał przyjemność dużą, coś w stylu emki i była chcica chwilowa, ale nie było z kim xD
ogólnie to raczej zależy od tego w jaką stronę pójdzie trip / co się komu wkręci. Ale z mojego doświadczenia z reguły psychodeliki (kwas, grzyby, mipro, mahomet) raczej nie powodują zwiększonego libido
Co innego takie cuda jak 2C-P lub 5-Meo-MiPT. Jeśli ktoś zainteresowany jest seksem na psychodeliku (i niezbyt wierzy w jakieś filmy o hipisach, seksie i LSD), to polecam, albo
- same 5-Meo-MiPT (to bardziej mózgotrzepny seksoholiczny psychodelik)
- albo 2C-P z 3-MMC (to dla bardziej zaawansowanych psychonautów, bardziej, znaczy, że trzeba mieć doświadczenie w samym 2C-P, żeby coś takiego kombinować). Najprędzej do 2C-P byłoby 2C-B-Fly, ale nie dałbym gwarancji, że się od tego coś w główce nie przekręci i nie będzie jakieś schizy. Nie bawiłem się w 2C-B-Fly jako potencjalnej substancji na seks, raczej coś ala MDMA tylko bez szczególnej stymulacji. Na pewno 2C-B i 2C-P potrzebują ketona do uwolnienia seksualnego popędu (zwielokrotnionego przez psychodelik), tylko o badtripa lub co gorzej jakiś niegatywnych skutków zdrowotnych w tym wypadku łatwo.
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
Jak już ktoś bardzo chce seksu na psychodeliku, to może najlepiej wypić trochę GBL na afterglow? Wcześniej może zbić psychodelę jednak, na peaku to w sumie i tak za dużo się nie podziała, a tutaj na afterglow GBL fajnie podniesie libido. To też chyba lepiej z tryptaminami, mieszanie go z fenylkami też raczej zbyt dobre dla ciała nie jest.
Niekontrolowane skurcze ciała, jakieś chore odczucia. Już nie mówię o tym, że podniecenie w tym stanie świadomości to jakiś taki dziwny konstrukt. Jak ktoś jest sprawny to mu pewnie stanie, ale to raczej automatyczny odruch. Cała przyjemność moim zdaniem zatracona. Co innego oczywiście bliskość i kontakt fizyczny, ale sam orgazm nie jest ani trochę przyjemny.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
