Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
Brałem ketopfroen dłuży czas.
Miałem problem z kręgosłupem, nie myślałem wtedy by iść po coś mocniejszego.
Tego bólu żołądka po ketonalu czy diklofenaku nie życzę najgorszemu wrogowi.
Jestem dość twardym skurwielem. Ale po miesiącu/dwóch użytkowania w/w musiałem zatrzymać auto i miałem łzy w oczach, których nie miałem na skręcie od benzo.
To ból którego nie zapomnę, przez który nigdy nie tknę tych substancji.
Nie do wytrzymania.
Przy pregabalinie nie bolał mnie żołądek nawet przy 1g+. Ból głowy przy tym to jak uderzenie w kolano wobec zmiażdżenia.
Na prawdę, już lepiej używaj antidolu według ulotki lub innych z niewielką dawką kodeiny.
Tyle by uśmierzyć ból.
Ketoprofen to syf.
Przy takiej dawce, nie odczuwasz działania kodeiny, poza działaniem przeciwbólowym.
Uzależnić możesz się jedynie od dobrego samopoczucia, spowodowanego brakiem bólu.
Paracetamol zawarty w dwóch dawkach dziennie dzielonych, nie będzie miał żadnego znaczącego wpływu na Twoją wątrobę.
Nie martwił bym się również w żaden sposób tolerancją, dopóki nie dojdziesz do maksymalnej dawki wg.ulotki. A postępując racjonalnie, jak dotychczas, bardzo dużo czasu Ci to zajmie.
Bierz dalej Antidol, ale zarazem uzupełnij wszelkie niezbędne witaminy ( szczególnie D,B) i minerały, być może w tym tkwi problem bólu głowy. Taki zabieg na pewno Ci nie zaszkodzi, a może pomóc.
Zmiana leku na słabszy, również jest bardzo dobrym pomysłem - o ile uśmierzy ból.
11 lipca 2019Psilosoph pisze: Biorąc 30 mg dziennie, potencjał uzależniający jest żaden.
Potencjał uzależniający takich dawek jest dość niski, ale na pewno nie ŻADEN - pobrałbyś nawet te 30 mg przez parę miesięcy dzień w dzień i objawy odstawienia zapewne już by się pojawiły - znam parę osób, co już się na tym przejechały.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
