22 czerwca 2019UJebany pisze: @szpiku15
Szczerze...? To wątpię, ale przygotuj sobie jakąś bajerkę w razie co.
Ile wzięliście maksymalnie leku klonazepam mój ostatni rekord to 120 tabletek po 2 mg, czyli przez około pól dnia 240 mg było cudnie oczywiście bez żadnego alkoholu.
22 czerwca 2019UJebany pisze: ...Zawsze możesz powiedzieć, ze komuś dałeś trochę...
23 czerwca 2019jezus_chytrus pisze:To akurat jest bardzo zła rada : )22 czerwca 2019UJebany pisze: ...Zawsze możesz powiedzieć, ze komuś dałeś trochę...
Wiem ze zla rada, ale z czego ja mialbym sie wybielać i komu w razie czego? Lekarz wypisal mi to bez kodu kreskowego, podkreslal ze mi tego w aptece nie wydadza, ale wydali, wiec to wina recepjonistki i ona moze miec problemy (tak mi sie wydaje), jeszcze powiedziala z usmieszkiem " chyba ze Pan nie zjadł tego clonazepamu to nie pójdzie). A twierdzi ze pojdzie z tym do tego lekarza ktory mi to wystawil, jakos mi to sie w nie chce wierzyć.
Pozdrawiam
S.
Nie bardzo rozumiem sytuację. Lekarka wypisała Ci recepty i podkreśliła, że Ci ich nie wydadzą? Po co w takim razie w ogóle wypisywała??
Nie zrobiłeś nic nielegalnego i nie masz podstaw do zmartwień. Nawet jeśli farmaceutka pójdzie z tymi receptami do towej lekarki, to tylko po to, żeby wypisała je na nowo - na prawidłowych drukach. To, ile zjadłeś leków nikogo nie powinno interesować.
Nie będzie żadnej sprawy i żadnych pytań (bo rozumiem, że obawiasz się tylko ew. konsekwencji wybrania leków na podstawie recept bez druków, tak?).
23 czerwca 2019jezus_chytrus pisze: @Szpiku
Nie bardzo rozumiem sytuację. Lekarka wypisała Ci recepty i podkreśliła, że Ci ich nie wydadzą? Po co w takim razie w ogóle wypisywała??
Nie zrobiłeś nic nielegalnego i nie masz podstaw do zmartwień. Nawet jeśli farmaceutka pójdzie z tymi receptami do towej lekarki, to tylko po to, żeby wypisała je na nowo - na prawidłowych drukach. To, ile zjadłeś leków nikogo nie powinno interesować.
Nie będzie żadnej sprawy i żadnych pytań (bo rozumiem, że obawiasz się tylko ew. konsekwencji wybrania leków na podstawie recept bez druków, tak?).
Zastanawia mnie jeszcze czy faktycznie moze ona isc do tej lekarki.
Mi jasnie i klarownie wytlumaczyla ze nie moze wypisywac takich lekow, chociaz jest specjalista chorob wewnetrznych, ale przyjmuje prywatnie. A ze wydali to wina recepcjonistki.
Cały czas nie rozumiem tej drugiej wizyty... po co wypisywała receptę, która według jej wiedzy nie spełnia wymagań?? Nikt jej nie narobi problemów i niepotrzebnie w ogóle panikujesz.
23 czerwca 2019jezus_chytrus pisze: Oczywiście, że może wypisywać recepty na takie leki. Chyba, że to jakaś znachorka, a nie lekarz...
Cały czas nie rozumiem tej drugiej wizyty... po co wypisywała receptę, która według jej wiedzy nie spełnia wymagań?? Nikt jej nie narobi problemów i niepotrzebnie w ogóle panikujesz.
Podobno musi byc kod kreskowy na recepcie, wiec nie wiem jak to tam wyglada.
Nie jest to znachorka, tylko prawdziwy lekarz ktory pracuje w szpitalu, a w godzinach popołudniowych przyjmuje w prywatnej przychodni. O to mi chodzi ze jak sie pojawi ta recepjonistka u niej to bedzie musiala wypisywac jeszcze raz prawdopodobnie na receptach ktorych tam nie ma, i jak pojde nastepnym razem to mi nie wypisze. O to mi lotto
Dla lekarza poprawianie recept do chleb powszedni - przecież niczego nie fałszowałeś / nie modyfikowałeś. Usłyszałeś komentarz jakiejś baby, która pewnie miała zły dzień i pewnie nie możesz przez to spać : )
To lekarka popełniła błąd, nie Ty - jedyna konsekwencja to ew. konieczność wypisania nowej recepty.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
