17 czerwca 2019simer44 pisze: Co polecacie na lęki i jednocześnie aktywizacje,pobudzenie.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Pregabalina i opipramol chyba nie koliduje z sertralina?
U mnie, Escitalopram się strasznie długo rozkręcał, później było kilka/kilkanaście dni dobrze, następnie znów bessa.
Fluo wydaje się pewniejsze, choć powoduje więcej skutków ubocznych.
Jest starszym antydepresantem.
Wziąłbym esci, jeżeli nieda rady to fluo.
17 czerwca 2019simer44 pisze: @UJebany Właśnie dzisiaj zalatwilem sobie sertraline( sertagen 100mg) Wskakiwac z 10mg escitalopramu od razu na 100mg setry.
Pregabalina i opipramol chyba nie koliduje z sertralina?
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
Obecnie jestem w dość ciężkim stanie psychicznym, nie mam na nic siły, moje życie opiera się na tym, że wstaję rano, idę do pracy, wracam z pracy i kładę się spać.
Na nic nie mam siły, ciężko mi zebrać nawet słowa żeby złożyć jakieś sensowne zdanie, czuję się jakbym korzystał z 5% zasobów mojego mózgu.
Ciągnie mnie do stymulantów, ale jednak mimo wszystko cenię sobie brak zjazdów na codzień i katowania swojej psychiki, więc odstawiłem na ten moment wszystkie dragi poza alkoholem w małych ilościach.
Dwa i pół roku temu znalazłem się w szpitalu psychiatrycznym z powodu nasilonej derealizacji i tam przypisano mi SSRI sertralinę i po wyjściu moje życie zmieniło się o 180 stopni, ale były to zarówno pozytywne efekty leku jak i negatywne - zniknęły derealizację, nerwica natręctw i ogólnie włączył mi się taki god mode, że spałem sobie po 4 godziny na dobę, do szkoły zacząłem sobie chodzić z buta 7 km rano, z ucznia pojawiającego się w szkole max 2 dni w tygodniu stałem się najlepszym w klasie, ogólnie bardzo duża motywacja, ale jednocześnie mam wrażenie z perspektywy czasu jakbym był strasznie naćpany - byłem w stanie podejść na "trzeźwo" na deptaku u mnie w mieście do jakiś dresików i ich wyzwać na bitwę freestylową czy zagadywać randomowe osoby na ulicy, przed rozpoczęciem brania leku miałem jedną dziewczynę, później w ciągu 2 miesięcy "spotykałem" się z czterema, ogólnie bardzo duża zmiana osobowości u mnie nastąpiła, mówiły to też osoby z zewnątrz które mnie wcześniej znały, że poprostu stałem się wariatem w negatywnym tego słowa znaczeniu.
Rozważam jednak włączenie w obecnej mojej sytuacji jakiegoś leku, ale mam kilka pytań
1) Przed tamtym epizodem z SSRI nie brałem nic poza marihuaną, więc przekaźniki miałem w stanie dziewiczym, rok temu mocno je zajechałem na 4 miesięcznym ciągu na kryształach i XTC i czy jeżeli w przeciągu ostatniego roku zażyłem tylko gram 3cmc i dwa gramy fety to jest szansa, że neuroprzekaźniki doszły do siebie? Cokolwiek ruszą te leki jeżeli rok temu przez nos przeszło u mnie kilkadziesiąt gramów kryształu?
2) Jak zminimalizować ryzyko efektów ubocznych? Tych dużych zmian w osobowości i aż nadmiernego pobudzenia? Nie chcę popadać ze skrajności w skrajność
3) Czy sertralina to dobry antydepresant? Jaki byście polecali z Waszego doświadczenia?
4) Można łączyć tego typu suplementami typu 5-htp?
Z góry dziękuję za pomoc, miłego wieczoru
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
