11 czerwca 2019Cooba83 pisze: Fenibut niespecjalnie nadaje się moim zdaniem do treningów, bo działając poprzez kanał GIRK powoduje zwiotczenie mięśni szkieletowych. Nie tak silne jak po baklofenie, ale jednak. On daje tylko motywację, tzn. wydaje się po nim, że wiele się może. Tak sądzę. Chyba, że rzeczywiście w dawkach rzędu 250-750 mg. On jest dla mnie świetnym środkiem, kiedy wiem, że będę musiał dużo zrobić, np. podczas ogarniania domu, odgarniania śniegu, koszenia trawy.
-Motywacja wzrasta konkretnie, aż się chce machać żelazem.
-Nie odczuwasz tak zmęczenia.
-Nie odczuwasz tak serducha przy intensywnym kardio.
- Szybsza regeneracja, lepsze przyrosty mięśniowe jak i siłowe, przy suplementacji fenibutem przez tydzień pomimo choroby i niedbałego treningu poprawiłem wynik w wyciskaniu na max o 4.5 kg.
- Wspomaga apetyt, przydatne na cyklu masowym.
- Zwiększona pewność siebie, libido.
- Lepszy sen, śpisz krótko a budzisz się wyspany, gotowy do działania. Mix z kofeiną jest idealny.
Jak widać plusów ma dużo, z minusów to :
-Trochę ryje flaki
- Przy dłuższym stosowaniu bolą nerki, czasem czuć wątrobę.
- Uzależnia
- Szybko rośnie tolerancja
- Odstawienie skutkuje amotywacją, anhedonią i aspołecznością ;)
Aby uniknąć skutków ubocznym wystarczy unikać ciągów, 3 dni max i przerwa. Najlepiej stosować od sporadycznie w kryzysowych sytuacjach, lub co 2 dzień na treningu, tydzień cyklu - tydzień przerwy, i wszystko będzie ok.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
