mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
Teraz potrafi siadać do 10 wiader dziennie jak mam palenie, a i tak mi mało
Generalnie ciekawa sprawa, ostatnio stwierdziłem, że skoro mnie tak wiadra już nie klepia, to przyjmę 4 pod rząd... Efekt? Pizda jakiej dawno nie miałem, podchodząca nawet pod kwasowa, ale po bodajże 30-50 minutach już niedosyt i czas na kolejne wiadro.
Time to detox
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Kiedyś potrzebowałem zdecydowanie więcej. W końcu musiałem palić z wiadra, bo bongo nie klepało tak mocno. Ale też odmiany były słabsze (mam na myśli lata 2006-2010).
Bongo nie pale
to co czytałeś ma się nijak do rzeczywistości. Zresztą czesto=/=codziennie.
Jakby nie patrzeć do każdej substancji organizm w końcu się przyzwyczaja, więc aby poczuć efekty trzeba ich zażywać więcej.
Ja ostatnio skusiłem się na lufę po przerwie ~2mc. Taka słabo zbita ~6 buszków.
EFEKT: Kilka rundek w cs:go i cały czas wygrane na mapkach mimo, że całkiem nie ogarniałem co i jak :D później gastro i kima.
Po takiej przerwie po lufce solo nie bardzo byłbym w stanie wyjść do ludzi.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
