Prawo jazdy stracone na trzy lata, kara grzywny. Przyjmuje pan? No przyjmuję. I tak was kurwy nie przekonam, że jestem trzeźwy.
No, koniec smutnej historii. Grzywna zapłacona, więc już chuj z nimi. I jako, że nie wyobrażam sobie życia bez prowadzenia pojazdów mechanicznych, jak to jest z krajami, które nie należą do UE? Sam dokument prawa jazdy udało mi się zachować, bo akurat tamtego dnia go przy sobie nie posiadałem. Norwegia i Islandia nie należą do wspaniałej Unii, więc może powinienem się udać właśnie w tamte strony. Wiem, że w strefie UE mają bazę danych zawierającą listę osób, którym zostały odebrane uprawnienia. A co z pozostałymi krajami? Czy ktoś tutaj posiada wiedzę na temat tego, jak to wygląda, przykładowo, w Norwegii? Czy sam dokument będzie mógł mnie uprawnić do poruszania się po drogach samochodem, lub czy ewentualnie będzie dało radę wyrobić norweski odpowiednik? Szukam restartu w życiu, które i tak ostatnio nie szło po mojej myśli, więc to może nie jest taki zły deal ostatecznie. Mam trochę odłożonej kasy, więc przejście niekoniecznie może okazać się bolesne. Moja żona jest chętna, by wykurwić razem ze mną z tego grajdołu.
Kompetentni panowie lub też panie, co sądzicie?
Przykra sprawa.
Mówisz, że zabrali cię na komisariat dopiero po wykryciu benzodiazepin i kannabinoidów, więc jak zrobili to tak na szybko przy drodze?
Ostatnio słyszałem, że u mnie w mieście wyposażyli policjantów w takie małe próbki, które stosuje się na język i wykrywają kannabinoidy. Nie wiem dokładnie jak to działa, ale stosują to jak widzą "przymuloną" osobę. Problem w tym, że jak jarałeś dzień wcześniej wieczorem to rano możesz mieć przez takie coś problemy.
Pewnie mu podsuneli jakis test kasetowy i stad caly dym.
A wystarczy kupic tester w aptece i samemu sie przebadac.
No ale po co o takich rzeczach myslec :-)
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Dlatego powinni badać krew, okreslić toksykologie i ilość danego srodka o ile sie nie myle.
i dzieciakom piszącym "XD" w co drugim zdaniu... :kotz:
Klon tak się składa, że ma długi okres półtrwania nie chce mi się szukać teraz na ulotce, na szybko z wiki 30-40h czyli jak wrzucisz 4mg klona za ~35h masz w organizmie jeszcze 2mg, po kolejnych ~35h 1mg, następne ~35h 0,5mg itd
...a jak test jest czuły nie mam pojęcia, w każdym razie tego klona jeszcze było całkiem sporo w krwii biorąc pod uwagę testy.
Oczywiście obliczenia takie przybliżone bo trzeba jeszcze wziąć pod uwagę czas dystrybucji i wchłaniania czyli dodać jakieś 30min (jak dobrze pamiętam dla klona) itd
Mam nadzieje, że w miarę zrozumiale napisałem. W każdym razie testy mające wykazać "trzeźwość" to zupełnie innego niż testy na to czy kiedyś się coś brało...
Co do tematu, sporo się słyszy że ludzie sobie łatwią prawojazdy z Ukrainy. Drogo nie wychodzi, nie dostajesz punktów karnych, ale jak masz zakaz poruszania się pojazdami mechanicznymi na terenie Polski nadal nie możesz jeździć, lecz w innych krajach już tak ;)
Zastanawiałem się ostatnio jak często policja sięga po multitesty przy rutynowej kontroli trzeźwości...
=/
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
