Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Dostałem ostatnio 20g futru, przyjechało jednego dnia, ja kolejnego dostałem ładne duże grudy wyciągnięte z zamrażalnika. Były idealnie białe, czuć było amfetamine, ale nie jakoś super intensywnie (bynajmniej nie jak na 20g, bo przyznaje, że jebalo nią dobrze)
Zapakowane w zwykła reklamowke, owiniete kilka razy zabrałem do siebie
Drugiego dnia odkąd ja dostałem zauważyłem ciekawa sprawę, otóż temat w samarce zyskał dość intensywna różowa poswiate, coś jakby neony otaczaly grudy, a zapach zrobił się strasznie intensywny i otworzona folia z pozostałymi 15g zasmrodzila cały pokój.
Temat robi świetnie B)
Jeszcze wcześniej feta, która zapamiętałem bardziej to też była taka pół niby plastelina, pol normalnie sypka, takie ni to to, ni to, ale jednak koloru ceglastego/beżowego, coś między tymi dwoma
Wagowe 0.1g robiło zajebiscie euforycznie, po dwóch takich szczurach ciarki na całym ciele. Żałuję, że wziąłem jej tylko 10g...
Z poziomu faktów faktycznie jakimś cudem z własnych odczuć np różowa feta klepie o wiele lepiej niż biała i td co z poziomu własnie chemii jest bezsensu. działanie fety jest zależne od jej czystości i od ilości procentowej jej izomerów tzn prawoskrętnej-AMP i lewoskrętnej-AMP
1 działa o wiele bardziej na Noardrenaline a 2 na Dopamine
Swego czasu miałam coś ponad piątkę fuki która zawsze po spływie jeszcze na dobre pół godziny wywoływała dziwną przypadłość jaką była produkcja gorzkiej śliny. Poważnie, nie mam pojęcia jak to się działo, ale ta ślina była już ''produkowana'' gorzka. Ciężko było zjeść tą piątkę bo to było mega uciążliwe, ale robiło ładnie
Biale same grudy, +- 2 dni u mnie robi się żółtawo pomarańczowa.
W nosie robi piekło, zapach typowy amfetaminy, capi mocno. W działaniu dobre, 3-4 małe nity (rzecz względna) robi na cały dzień a i tak problem zansac.
25 maja 2019Uciekinier945 pisze: Żarł ktoś coś podobnego ?
Biale same grudy, +- 2 dni u mnie robi się żółtawo pomarańczowa.
W nosie robi piekło, zapach typowy amfetaminy, capi mocno. W działaniu dobre, 3-4 małe nity (rzecz względna) robi na cały dzień a i tak problem zansac.
chociaż i tak największe kozaki były bialutkie, ale te jak wiadomo z czystością może być różna, bo co to za problem rozrobić jakiś biały proszek czymś. różowy daje ten plus, że jak nie jest na maksa chamsko mieszany to widać dobrze ten różowy kolor
a no i zarówno po różowym jak i tymi najlepszymi białymi nie odczuwałem jakoś zbytnio zjeby. pewnie duża w tym zasługa benzo, ale podejrzewam też, że jak speed jest mieszany np. z kofeiną zjeba potrafi dojebać sporo większa przez przedawkowanie kofeiny choćby
a co do gryzienia w nos to dobrej jakości speed nawet wysuszony na maksa nieźle przypierdala bólem w nos, im mniej boli po kresce tym gorsza czystość, w każym razie po jakichś tam doświadczeniach mogę takie wnioski wypisać
03 maja 2019Skeew1916 pisze: Taki trochę odkop ale chuj :D
Dostałem ostatnio 20g futru, przyjechało jednego dnia, ja kolejnego dostałem ładne duże grudy wyciągnięte z zamrażalnika. Były idealnie białe, czuć było amfetamine, ale nie jakoś super intensywnie (bynajmniej nie jak na 20g, bo przyznaje, że jebalo nią dobrze)
Zapakowane w zwykła reklamowke, owiniete kilka razy zabrałem do siebie
Drugiego dnia odkąd ja dostałem zauważyłem ciekawa sprawę, otóż temat w samarce zyskał dość intensywna różowa poswiate, coś jakby neony otaczaly grudy, a zapach zrobił się strasznie intensywny i otworzona folia z pozostałymi 15g zasmrodzila cały pokój.
Temat robi świetnie B)
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.