...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 25 • Strona 3 z 3
  • 5 / / 0
Wiecie co? Gówno o mnie wiecie. Gówno wiecie o naszym życiu. Po tyłku przejściach staram się żyć normalnie i mi to kurwa wychodzi, bo mam dla kogo żyć. A mój? Zrozumiał co i jak, sam podjął wczoraj decyzję o terapii. Nasze życie, nasza sprawa. Myślałam, że na tym forum znajdę choć trochę empatii od kogoś, ale widać każdy aby umie pluc jadem. Zastanówcie sie. Jakby to się przydarzyło w waszej rodzice, osoba bliska by miała takie problemy to też mielibyście ja w dupie i jeszcze bardziej byście ja gnebili z tego tytułu? Skoro macie konto na tym forum to znaczy, że sami macie problemy ze sobą!! A wszelkie uszczypliwosci wsadzcie sobie w poważanie. Nie jestem jakaś nastolatka by mnie tak traktować. Karma zawsze wraca. Pozdro
  • 9 / 2 / 0
Tak. Jestes wyjatkowa, jak my wszyscy. To nie sarkazm. Tyle, ze podlegasz pewnym schematom, jak my wszyscy. Ty nie szkukasz pomocy tyko poglaskania po glowce, utwierdzenia Cie w tym co czynisz. Jak naprawde traficie na terapie to wam wytlumacza czemu kop w dupe bywa skuteczny szczegolnie w stosunku do osoby najblizszej. Szczescia.
  • 977 / 223 / 0
19 maja 2019feelyourway95 pisze:
Zrozumiał co i jak, sam podjął wczoraj decyzję o terapii.(...)Skoro macie konto na tym forum to znaczy, że sami macie problemy ze sobą!!
O, zrozumiał żeby iść na terapię, to jest w końcu jakiś konkret i krok ku normalności.
To forum dla ćpunów, ameryki nie odkryłaś że mamy problemy ze sobą, jednym z tych problemów będzie pewnie uzależnienie od substancji psychoaktywnych xP
  • 158 / 14 / 0
Jestem w związku z drugim uzależnionym i powiem tak: sama będąc chora, nie pomożesz swojemu partnerowi. Od tego są specjaliści. Ty możesz go tylko kochać. Niech chłopak się przejdzie do terapeuty, na miting NA, poszuka grupy wsparcia. To jest jego choroba i jego trzeźwość.
:*)

:heart: S&M :heart:
  • 60 / 30 / 0
@feelyourway95 Przepraszam, i błagam o wybaczenie. Nie chciałem Cię zranić. Twój przyszły mąż podjął decyzję o terapii? Świetnie, pozytywnie. Po takich przejściach jak Twoje, to my tu w ogóle się nie powinniśmy wypowiadać. Widać, że silna i inteligentna kobieta z Ciebie. Idź po swoje! Grunt to myśleć pozytywnie, i się nie poddawać, pomimo kłód, jakie życie rzuca nam pod nogi. :* :* :*


A tak na serio, jesteś na forum hyperreala, nie kafeterii. Gorzką prawdę odbierasz jako plucie jadem. Czego Ty się tu spodziewałaś? Kółka wzajemnej adoracji? Ludzie którzy się wypowiadają w tym wątku, robią to tak a nie inaczej, bo byli/są w takiej samej czy gorszej chujnii, i wiedzą jak to wygląda.

"Skoro macie konto na tym forum to znaczy, że sami macie problemy ze sobą!!" No, jedno sensowne zdanie z twojej strony. Tylko, że tu się nikt nie wypiera bycia narkomanem, więc po co na siłę się sadzisz?
Brawda boli, pozdrawiam :korposzczur:
ODPOWIEDZ
Posty: 25 • Strona 3 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila

Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.

[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.