Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
ALE..
te ostatnie 2-3 kreski prochu (np. 3fph, 4cmc, 3mmc), wolę zarzucić w samotności,
głównie dlatego, że gdy zabawa się kończy, jestem cholernie aspołeczna i lubię zamknąć się w swoich czterech ścianach, na totalnej wyjebce.
Zaczalem wachac włada i krysztaly niecale 2 lata temu. Nie jem duzo ani czesto, ale zauwazylem, ze ogarniam faze duzo bardziej niz kolezcy, totez mega mnie irytuja osoby, ktore pierdola bzdury albo wkrecaja sobie jakies paranoje i psuje mi to faze. Zaczalem z czasem zostawiac sobie szczura czy dwa jak wroce do domu, zeby nie chodzic zajechany i nacisnieniowany. Uswiadomilem sobie, ze duzo fajniej mi sie zre w samotnosci, nie musze patrzec z niedowierzaniem na debili, sluchac jakichs glupot, moge porobic cos produktywnego itd. Mialem pare epizodow, ze bralem sztuke czy dwie i zarlem sam siedzac przed pc, sluchajac nutek, czy rozkminiajac nowe graffiti, piszac od czasu do czasu z jakimis kobitkami w necie w poszukiwaniu ruchania (wiec czy to taka kompletna samotnosc?). Powiedzialem kolezce o tym, ze lepiej mi sie wącha samemu a ten zareagowal jakbym zrobil cos na prawde niepokojacego i zaczal mi strzelac litanie, ze to bardzo zly znak, zebym przestal zrec. Nie wiem co o tym myslec, bo z jednej strony (obiektywna opinia) daleko mi do uzaleznienia, duzych ilosci tez raczej solo nie pochlaniam (1-2, krysztal czy feta, bez roznicy), ale jednak zamiast byc otwartym na ludzi staje sie aspoleczny i latwo mnie wkurwic i nie powiem, faza jest z 1000x przyjemniejsza niz w towarzystwie. Moze z perspektywy bardziej doswiadczonych moj dylemat jest smieszny, ale duzo nie zre, nie zamierzam a licze sie z tym, ze na sztos nie ma kuloodpornych i moge sobie w jakis sposob zaszkodzic nieswiadomie, myslac, ze jest gitara. Troche sie rozpisalem, bo chcialem umiescic jak najwiecej szczegolow, jak to wszystko przebiega. Czy takie samotne zabawy moga faktycznie bardziej przyczynic sie do jakiegos psychiczne przywiazania do tych dwoch towarow?
We Need Things That Make Us Go
Nie przejmuj się gadaniem durnych kumpli.Jak nie masz odpowiedniego towarzystwa to ćpaj samemu.Do ćpania najlepiej mieć paczkę znajomych z którymi się znamy kilka lat jak stare konie
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Jeden ch*j czy samemu czy w towarzystwie, to i tak jakby nie patrzeć złe.
W Twoim wypadku wygląda po prostu na to, że masz kolegów debili.. Może spróbuj poznać kogoś kto fuka i ma iloraz inteligencji wyższy od pustaka, to zmienisz zdanie.
Jestem raczej pewny tej mongolskieh teorii, bo osobiście na szczęście zazwyczaj ekipa składała się z kumatych osób i wspólne fukanie było spoko, a jeśli zdarzało się siedzieć z jakimś głąbem to poziom mojej irytacji osiągał nieziemski pułap.
W gronie znajomych to tylko alkoholowe imprezy. Inne używki odpadają.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.

