A dziś, czyli trzeci dzień po tym dniu nie do przeżycia, każde z nas zjadło po 4 bunki na głowę.
Oczywiście te 0,4.
Ludzie piszący, że bunkiem trzeba się nasączyć i pierwsze dni/pierwszy dzień to zawsze większa dawka, mają rację, ale w stanie skręta po wielkich dawkach mai w chuju się ma wierzenie w to, bunka się je jak tictaci a i tak chuja dają. Chyba przez noc się jakoś przyswajają, tak teraz myślę. xD
Ale i bywało się i na majce i na mietku jednocześnie, a jakoś to człowiek przeszedł bez lekarzy i szpitali.
Uff.
*to wielkie momentami wydaje mi się, że użyte jest dość...niedorzecznie
Wzależności od stażu, drogi podania oraz, ofcorz substancji, w przebiegu zespołu odstawienia opioidów można wyróżnić dwie fazy: faza ostra – trwa 5-14 dni i najbardziej przypomina objawami ostrą grypę. Obejmuje takie objawy jak:
- bardzo silna chęć sięgnięcia po narkotyk,
- łzawienie,
- katar,
- wzmożona potliwość,
- gęsia skórka,
-dreszcze,
-świąd,
- ziewanie,
- kichanie,
-ślinotok,
- rozszerzone źrenice,
- bóle brzucha,
- nudności, wymioty, biegunka,
- bóle mięśni, stawów, kości,
- zwiększone ciśnienie krwi,
- bezsenność,
- niepokój,
-drażliwość i napady złości.
Po ustąpieniu najbardziej gwałtownych objawów, następuje faza późna trwająca przez kolejne kilka- nawet kilkanaście tygodni. Objawia się ona:
-niskim ciśnieniem krwi,
- obniżoną częstością akcji serca,
- zmniejszoną temperaturą ciała,
- rozszerzonymi źrenicami,
- trudnością z zasypianiem,
- niepokojem.
04 maja 2019Ivival pisze:
Zapewne to tylko taka nomenklatura, ale wolę się upewnić, że tego nie połykałaś. ;)
Na detoksie w SJ dawali Bunondole do połykania... i działały : ) Niestety nie mam pojęcia, ile dostawałem więc nie mam jak porównać z działaniem po prawidłowej aplikacji podjęzykowej.
Któregoś dnia ...już po szpitalu...jakaś zamyślona wzięłam bunondol jak aspiryne. Nim wyszłam do pracy musiałam poprawić pod język...i wcale nie było mocniejszego działania.
@jezus_chytrus dzień dobry się z Tobą :)
Jak zdrówko?
....i nic mi tu nie scalać proszę
Dzięki - dopisuje. Odkąd biegam (18 miesięcy, 2200 km) nie chorowałem w sumie ani razu : )
Ale hartowałem się nawet w największe mrozy i śnieżyce - ludzie patrzyli, jak na wariata. Zauważyłem, że jest to cecha wspólna narkomanów, którzy zaczęli "ćpać sport" - taki napis ktoś namazał na ławce na detoksie w Suchym Jarze (jedyne, co stamtąd wyniosłem - w sensie radę, a nie ławkę :)) Mianowicie mają upór maniaka. Każdy mi się puka w głowę, jak widzi w jaką pogodę wychodzę biegać.
A teraz wróciłem z kosza (moja pasja jeszcze z liceum) - nie daje takiego endorfinowego kopa, ale też bardzo przyjemne zajęcie. Pozdro Dycha i zdrowie, bo piwo po wysiłku smakuje jak ambrozja : )!
Mam trochę zjebany metabolizm, może to ma jakieś znaczenie?
Co sądzicie o jaraniu zioła na skręcie?
To taki NAJLEPSZY z Ciebie @jezus_chytrus
Podziwiam za bieganie.
Obiecałam sobie wrócić do tego sportu,choć u mnie to nawyk był w pewnym czasie. Po prostu kilka lat wstawałam o 5tej i biegłam przez najbliższą trasę. Króciutko ale bez tego dnia nie zaczęłam. Pewnego marca zbyt lekko się ubrałam i dostałam zapalenia żył w nogach. Czesto nawraca ale nic nie stoi na przeszkodzie,by w osobistym tempie wrócić do biegania na pół godzinnych trasach.
Na ten czas rower.
Dzisiaj byłam zmuszona wziąć się z impetem do pracy fizycznej. Zupełnie sama z tym zostałam. 9 godzin targania,znoszenia,wnoszenia,dźwigania,bez użalania się i bez przerwy.
Był moment po dwóch godzinach,że strachu się najadłam....łapy mi zaczęły dygotać,ramiona....nogi ok ale jak mnie dusiło,serce łomotało...dziwne,bo zaczęłam ostrzej widzieć....na serio. Jak mi się słodko w przełyku zrobiło,to zwolniłam tempo. Nie przerwałam pracy. Dokończyłam. Jeszcze prysznic w pakiecie.
Dalej uwierzyć nie mogę,że to wszystko zrobiłam.
...a jaka radość!
...i to uczucie powrotu z za światów
Już dwie noce bez wsparcia śpię.
Naprawdę,tylko w skrajnych przypadkach na ból w nogach sporadycznie sięgam po Xevo retard (o ile nazwy nie pomyliłam)
Sirdalud od zeszłego tygodnia jest mi nie potrzebny.
Dieta wkroczyła. Od kilku dni ryż,warzywa,marokańskie i indyjskie przyprawy ....do jedzenia...ma sie rozumieć :)
Herbatę z kurkumą mam...fajna.
Tylko problem mam z kawą. Nie potrafię odstawić.
To moja najlepsza pora dnia-poranek z kubkiem kawy+brązowy cukier. Około południa powtórka.
Próbuje zamienić na zbożową,tylko że się na razie nie da :)
Odnoszę wrażenie, że najgorsze już za mną.
Też chcę być NAJLEPSZA
Chyba mam jakiś browar na balkonie :)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
